09-04-2023, 07:44 PM
(09-04-2023, 07:33 PM)Temper napisał(a):(09-04-2023, 04:07 PM)neko1witek napisał(a): Ja uwielbiam alkohol, ale w miarę go kontroluję. Zasypiam po nim od razu ale sen nie jest taki głęboki.
(...)
Staram się od poniedziałku do piątku żyć zdrowo, a potem sobie odpuszczam w weekendy.
Oczywiście przed piciem i po piciu biorę suplementy, aby w miarę posprzątać organizm, ale pewnie i tak wątroba cierpi... :-)
Ale wali mnie to.
Wreszcie ktoś, kto mnie rozumie.Nawaphon ma rację z tym snem - spanie na rauszu to nie jest dobry wypoczynek i robienie tego cały czas jest szkodliwe, ale ja też od poniedziałku do piątku odżywiam się głównie warzywami i rybami z niewielką ilością chudego mięsa, a w sobotę idzie ogień, bo zawsze wychodzę na miasto. Wbijam do knajpy i siedzę przy barze, czasem się do kogoś podłączę, albo ktoś do mnie i tak sobie piję z ludźmi młodszymi od siebie o 15 lat. A potem na silent disco lub tańce do klubu.
Neko, jakie suple bierzesz przed i po? Ja to głównie tłusty rosół jem przed i po, no i ciągle popijam wodą. Tylko potem lać chodzę co 10 minut. No i jak sobie mierzysz wszystko tak dokładnie? Smartwachem?
BTW aż mi głupio, że rozwalamy prywatny pamiętnik Tomakina alko wpisami.
Przed piciem biorę zestaw o którym przeczytałem w jakiejś książce: NAC, B1 i C.
Natomiast rano piję multivitaminę, oraz dowalam się Q10, Cynk bądź miedź na przemian, oraz D3, omega 3, kwas foliowy, oraz piję wyciągi: mniszek lekarski, ostropest plamisty karczoch zwyczajny po kilkanaście kropel każdego.
To w dni kiedy nie biorę normalnie supli. W dni suplowe biorę tego znacznie więcej.




Nawaphon ma rację z tym snem - spanie na rauszu to nie jest dobry wypoczynek i robienie tego cały czas jest szkodliwe, ale ja też od poniedziałku do piątku odżywiam się głównie warzywami i rybami z niewielką ilością chudego mięsa, a w sobotę idzie ogień, bo zawsze wychodzę na miasto. Wbijam do knajpy i siedzę przy barze, czasem się do kogoś podłączę, albo ktoś do mnie i tak sobie piję z ludźmi młodszymi od siebie o 15 lat. A potem na silent disco lub tańce do klubu.