09-04-2023, 07:33 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2023, 07:40 PM przez Temper.)
(09-04-2023, 04:07 PM)neko1witek napisał(a): Ja uwielbiam alkohol, ale w miarę go kontroluję. Zasypiam po nim od razu ale sen nie jest taki głęboki.
(...)
Staram się od poniedziałku do piątku żyć zdrowo, a potem sobie odpuszczam w weekendy.
Oczywiście przed piciem i po piciu biorę suplementy, aby w miarę posprzątać organizm, ale pewnie i tak wątroba cierpi... :-)
Ale wali mnie to.
Wreszcie ktoś, kto mnie rozumie.
Nawaphon ma rację z tym snem - spanie na rauszu to nie jest dobry wypoczynek i robienie tego cały czas jest szkodliwe, ale ja też od poniedziałku do piątku odżywiam się głównie warzywami i rybami z niewielką ilością chudego mięsa, a w sobotę idzie ogień, bo zawsze wychodzę na miasto. Wbijam do knajpy i siedzę przy barze, czasem się do kogoś podłączę, albo ktoś do mnie i tak sobie piję z ludźmi młodszymi od siebie o 15 lat. A potem na silent disco lub tańce do klubu. Neko, jakie suple bierzesz przed i po? Ja to głównie tłusty rosół jem przed i po, no i ciągle popijam wodą. Tylko potem lać chodzę co 10 minut. No i jak sobie mierzysz wszystko tak dokładnie? Smartwachem?
(09-03-2023, 10:34 PM)subzero napisał(a): A ja z kolei rozczarowany jestem tym, że alkohol zbyt słabo działa, jak wypijam pół litra wódki, to nic się specjalnego nie dzieje, aż nagle mi się urywa film i usypiam. Mam wrażenie, że z jednej strony wzrosła mi tolerancja na początkowe działanie alkoholu, z drugiej strony nie wzrosła mi tolerancja na późniejsze działanie alkoholu i nadal zaliczam zgona jak wypiję pół litra nawet powoli (około 8 godzin).
Tolerancja to jedno, może piłeś za dużo wcześniej, ale też spróbuj coś innego niż wóda. Ja tam wódę prawie nie ruszam. Ze znajomą parę lat temu dałem w palnik Krupnikiem Orzechowym, bo był pyszny i smakował jak Nutella. A to było zdradliwe, bo nie czuć tego odrzucającego smaku, który jest w normalnej wódzie. Myślałem, że wypluję żołądek po tym. Od tego czasu tylko piwka, wina, Jagerek i czasem łycha.
(09-04-2023, 12:41 AM)munieslaw napisał(a): Alkohol ma dużo wad, jest dość drogi, kaloryczny i ma przeokrutny smak.
No właśnie zależy co. Wóda ma smak przeokrutny. Bimber to jeszcze gorsze zło. Czystej łychy nie przełknę. Ale smakowych rzeczy jest całkiem sporo i można znaleźć coś dla siebie.
BTW aż mi głupio, że rozwalamy prywatny pamiętnik Tomakina alko wpisami.



