09-04-2023, 04:07 PM
(09-03-2023, 07:20 AM)Nawaphon napisał(a): Alkohol pomaga zasypiać, ale też z tego co wiem zaburza "Głęboki sen", więc to jest trochę złudna pomoc. Kiedyś słyszałem jakiegoś specjalistę od snu, który opisał to tak, że nie powinno się mylić braku świadomości ze snem.
Ja uwielbiam alkohol, ale w miarę go kontroluję. Zasypiam po nim od razu ale sen nie jest taki głęboki. Tzn. kiedy sprawdzam rano "ruchliwość" to często po mocniejszym piciu od momentu zaśnięcia nie ruszam się przez czasem nawet 100 minut. Ale z reguły jest to chyba coś ponad 70 minut.
Bez alkoholu jest to zwykle 60 minut.
Co do serca to bez alkoholu mam średnie w nocy ok. 47-50, po np. litrze piwa podnosi się o około 5-10 uderzeń. Po 2 litrach średnia to 55-60. Natomiast teraz piję codziennie przez ponad 2 tygodnie (wakacje: od litra do dwóch piwa) więc serce mam po prostu coraz wyższe.
W piątek wypiłem trochę więcej bo miałem butelkę cointreau, to średnie serce miałem 66. Najniższe w nocy miałem 57 a najwyższe 82. Potem następny dzień serce też szalało skacząc bez powodu do 100, albo 145 :-).
Długo, bardzo długo nie piłem mocnego alkoholu, więc organizm zrobił szopki. Inna sprawa, że kiedyś nie mierzyłem tak dokładnie snu, więc może zawsze tak reagowałem.
Serce reaguje na alkohol wyraźnie, wątroba pewnie także... ale ... nie chce mi się żyć gdybym miał po prostu żyć cały czas zdrowo.
Staram się od poniedziałku do piątku żyć zdrowo, a potem sobie odpuszczam w weekendy.
Oczywiście przed piciem i po piciu biorę suplementy, aby w miarę posprzątać organizm, ale pewnie i tak wątroba cierpi... :-)
Ale wali mnie to.



