08-31-2023, 11:17 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-31-2023, 11:24 PM przez tomakin.)
Coś ze 2 tygodnie temu pisałem, że obłączki chyba odrastają. Nawet jeśli tak było, to teraz już tego nie widać. Jeśli wtedy robiłem coś, co pomogło, to najwidoczniej przestałem to robić. Albo po prostu przywidziało mi się.
Pamiętam o luteinie, witaminach C i E, rzadziej o cysteinie, ale też biorę. Ogólnie, jakby problemem był stres oksydacyjny, byłoby już wyrównane.
Z jelitami trudniejsza sprawa. Co ja miałem robić... wkleję jeszcze raz, bo potem znowu będę szukał
"- omega 6 i omega 9
- uzupełnienie żelaza do poziomu, przy którym całkowicie znika zespół niespokojnych nóg
- "uszczelnienie" jelit i regeneracja flory jelitowej
- zbicie poziomu wolnych rodników i odbudowa glutationu
- połączenie dużych dawek witaminy B1 z magnezem"
Co do ostatniego punktu, dołożyłem bor i chyba jest dobrze. Przedostatni, robię regularnie. Żelazo - na kilka dni przerwa, z uwagi na ten katar, jeśli to infekcja, lepiej nie brać. Ale ogólnie to biorę cały czas, tak jak trzeba, co drugi dzień po 100 mg.
Jelita to najtrudniejsza rzecz, bo nawet nie wiadomo, jak się za to zabrać. Błonnik? Glutamina? Kwas masłowy? Probiotyki? Ale ile tego, jak długo?
No i omega 6-9, tu trzeba mieć wyrobiony nawyk, żeby co godzinę - dwie albo brać łyk z butelki, albo iść do kuchni i brać łyżkę. I przemóc się do wstrętnego smaku.
No, byle do końca września. A potem piracetam.
/edit a bym zapomniał, kwas foliowy i B12, a także betaina, to mogło, ba, musiało zostać zużyte przez duże dawki żelaza. I czy ten wzrost obłączków nie był jakoś po większych dawkach kwasu foliowego?
/edit 2 owszem, był! Po foliowym i B12 w dużych dawkach.
Pamiętam o luteinie, witaminach C i E, rzadziej o cysteinie, ale też biorę. Ogólnie, jakby problemem był stres oksydacyjny, byłoby już wyrównane.
Z jelitami trudniejsza sprawa. Co ja miałem robić... wkleję jeszcze raz, bo potem znowu będę szukał
"- omega 6 i omega 9
- uzupełnienie żelaza do poziomu, przy którym całkowicie znika zespół niespokojnych nóg
- "uszczelnienie" jelit i regeneracja flory jelitowej
- zbicie poziomu wolnych rodników i odbudowa glutationu
- połączenie dużych dawek witaminy B1 z magnezem"
Co do ostatniego punktu, dołożyłem bor i chyba jest dobrze. Przedostatni, robię regularnie. Żelazo - na kilka dni przerwa, z uwagi na ten katar, jeśli to infekcja, lepiej nie brać. Ale ogólnie to biorę cały czas, tak jak trzeba, co drugi dzień po 100 mg.
Jelita to najtrudniejsza rzecz, bo nawet nie wiadomo, jak się za to zabrać. Błonnik? Glutamina? Kwas masłowy? Probiotyki? Ale ile tego, jak długo?
No i omega 6-9, tu trzeba mieć wyrobiony nawyk, żeby co godzinę - dwie albo brać łyk z butelki, albo iść do kuchni i brać łyżkę. I przemóc się do wstrętnego smaku.
No, byle do końca września. A potem piracetam.
/edit a bym zapomniał, kwas foliowy i B12, a także betaina, to mogło, ba, musiało zostać zużyte przez duże dawki żelaza. I czy ten wzrost obłączków nie był jakoś po większych dawkach kwasu foliowego?
/edit 2 owszem, był! Po foliowym i B12 w dużych dawkach.



