08-31-2023, 07:42 PM
yh, wszystko z tej mojej nibyszafy, co jakoś jest organiczne, jedzie pleśnią i grzybem. Musiała ta woda po zalaniu jednak gdzieś zostać, albo nie wiem, skraplać się potem, jak lato przyszło. Zaczęło się, jak przypuszczam, od jednego przepoconego, mokrego ciucha który kiedyś został w torbie i przerósł grzybem, potem to musiało zarodniki puścić i tak się rozniosło. Masakra.



