08-28-2023, 10:42 PM
Nie mogę teraz znaleźć, nie wiem, czy gdzieś to cytowałem na którejś stronie, ale na starym forum były wpisy ludzi o tryptofanie, jak to im dosłownie odmienił życie. Kobieta, która od wielu lat nie przespała całej nocy, po raz pierwszy się wyspała. Dała to córce i efekt był podobny. "Dlaczego tak mało się o tym mówi, czemu ciągle o tym nie piszesz". No z suplami tak jest, że jednemu pomogą, a drugiemu nic w ogóle nie dadzą, albo wręcz zaszkodzą.
Tak po tryptofanie, jak i po 5htp (aktywna forma, wytwarzana z niego w organizmie) miałem naprawdę dużą poprawę samopoczucia. Ale jak brałem przez dłuższy czas, zaczynała skakać powieka, potem pojawiały się zaburzenia rytmu serca, bezsenność, zdaje się, że też podniesione tętno i temperatura ciała, ale to ciężko ocenić. No i silny zespół niespokojnych nóg.
Podniesienie poziomu rzeczy, z których organizm wytwarza serotoninę (tak tryptofan, jak i 5htp) obniża poziom dopaminy, podniesienie rzeczy, z których wytwarza dopaminę (tyrozyny) obniża poziom serotoniny. Już kiedyś o tym pisałem, ale powtórzę, za cholerę nie jestem w stanie ogarnąć, czy moje objawy po tryptofanie wynikały z wysokiej serotoniny, czy z niskiej dopaminy. Czy może z obu tych rzeczy naraz. Jak próbowałem brać oba naraz, albo na zmianę, to kończyło się na bezsenności i ogólnym spadku samopoczucia do poziomu, że ciężko było funkcjonować. Jak brałem samą tyrozynę, po pewnym czasie miałem objawy mocnej depresji.
Poczytam sobie subreddit o zespole niespokojnych nóg, jakie suplementy im pomagały. To jest chyba klucz do tego, żeby wyregulować gospodarkę dopaminą, przez co będę mógł odnosić korzyści z tryptofanu (którego najwidoczniej mi brakuje, skoro czuję się po nim lepiej), bez skutków ubocznych. Wiadomo, że żelazo, no ale tylko niektóre osoby z niskim poziomem ferrytyny mają objawy zespołu.
Tak po tryptofanie, jak i po 5htp (aktywna forma, wytwarzana z niego w organizmie) miałem naprawdę dużą poprawę samopoczucia. Ale jak brałem przez dłuższy czas, zaczynała skakać powieka, potem pojawiały się zaburzenia rytmu serca, bezsenność, zdaje się, że też podniesione tętno i temperatura ciała, ale to ciężko ocenić. No i silny zespół niespokojnych nóg.
Podniesienie poziomu rzeczy, z których organizm wytwarza serotoninę (tak tryptofan, jak i 5htp) obniża poziom dopaminy, podniesienie rzeczy, z których wytwarza dopaminę (tyrozyny) obniża poziom serotoniny. Już kiedyś o tym pisałem, ale powtórzę, za cholerę nie jestem w stanie ogarnąć, czy moje objawy po tryptofanie wynikały z wysokiej serotoniny, czy z niskiej dopaminy. Czy może z obu tych rzeczy naraz. Jak próbowałem brać oba naraz, albo na zmianę, to kończyło się na bezsenności i ogólnym spadku samopoczucia do poziomu, że ciężko było funkcjonować. Jak brałem samą tyrozynę, po pewnym czasie miałem objawy mocnej depresji.
Poczytam sobie subreddit o zespole niespokojnych nóg, jakie suplementy im pomagały. To jest chyba klucz do tego, żeby wyregulować gospodarkę dopaminą, przez co będę mógł odnosić korzyści z tryptofanu (którego najwidoczniej mi brakuje, skoro czuję się po nim lepiej), bez skutków ubocznych. Wiadomo, że żelazo, no ale tylko niektóre osoby z niskim poziomem ferrytyny mają objawy zespołu.



