08-27-2023, 06:02 PM
Dzwonił niedawno ten ziom, co pisałem, że mu już dużo nie zostało, co mu grypa serce zeżarła. Myśli o kupnie dobrego materaca, takiego za parę tysięcy, żeby wygodnie się leżało. Żeby umrzeć w wygodnym łóżku.
Gość nie jest w stanie iść do sklepu po zakupy, ale... dalej ma obłączki. Duże, ładne. No i bądź tu mądry. W jego organizmie wywalone jest chyba wszystko, co może się wywalić, nawet jelita nie pracują jak trzeba, więc pewnie ma piętrowe niedobory. I jest jakiś jeden czynnik, wskazujący na ogólny stan zdrowia, który akurat u mnie jest na bardzo niskim poziomie, a u niego na wysokim. Jaki?
W ogóle tak myślę i próbuję puzzle ułożyć, zespół niespokojnych nóg wynika z zaburzenia przemian dopaminy.
Cysteina według redditowców obniża poziom dopaminy
Od wczoraj jem dużo cysteiny, czuję się teraz kompletnie wyssany z energii.
Po piracetamie czułem się jak nowo narodzony, a jeden z efektów piracetamu to regulacja dopaminy.
Po tryptofanie, który jeszcze mocniej obniża poziom dopaminy, czułem się dużo gorzej (chociaż na początku było lepiej, jak podniósł mi poziom serotoniny)
No kurcze, wszystko się wokół dopaminy kręci. Nawet objawy zbliżone do ADHD, które mam całe życie, są powiązane właśnie z nią. Ale suplementy tyrozyny niewiele mi dawały, zgoła nic. A może nawet pogarszały samopoczucie, poprzez blokowanie syntezy serotoniny.
No dobra, biorę to żelazo, które ma ułatwiać przemiany dopaminy, to zacznę też brać tyrozynę, chociaż te 3-4 gramy dziennie. Może taki padnięty się czuję przez to, że cysteina zablokowała dopaminę, a tyrozyna będzie tu odtrutką.
Gość nie jest w stanie iść do sklepu po zakupy, ale... dalej ma obłączki. Duże, ładne. No i bądź tu mądry. W jego organizmie wywalone jest chyba wszystko, co może się wywalić, nawet jelita nie pracują jak trzeba, więc pewnie ma piętrowe niedobory. I jest jakiś jeden czynnik, wskazujący na ogólny stan zdrowia, który akurat u mnie jest na bardzo niskim poziomie, a u niego na wysokim. Jaki?
W ogóle tak myślę i próbuję puzzle ułożyć, zespół niespokojnych nóg wynika z zaburzenia przemian dopaminy.
Cysteina według redditowców obniża poziom dopaminy
Od wczoraj jem dużo cysteiny, czuję się teraz kompletnie wyssany z energii.
Po piracetamie czułem się jak nowo narodzony, a jeden z efektów piracetamu to regulacja dopaminy.
Po tryptofanie, który jeszcze mocniej obniża poziom dopaminy, czułem się dużo gorzej (chociaż na początku było lepiej, jak podniósł mi poziom serotoniny)
No kurcze, wszystko się wokół dopaminy kręci. Nawet objawy zbliżone do ADHD, które mam całe życie, są powiązane właśnie z nią. Ale suplementy tyrozyny niewiele mi dawały, zgoła nic. A może nawet pogarszały samopoczucie, poprzez blokowanie syntezy serotoniny.
No dobra, biorę to żelazo, które ma ułatwiać przemiany dopaminy, to zacznę też brać tyrozynę, chociaż te 3-4 gramy dziennie. Może taki padnięty się czuję przez to, że cysteina zablokowała dopaminę, a tyrozyna będzie tu odtrutką.



