08-27-2023, 10:57 AM
No skoro jej ten lekarz zalecał jedzenie czerwonego mięsa w większych ilościach, żeby uzupełnić B12, to już dużo o nim świadczy.
Poza tym ta przychodnia ma raczej kiepską opinię, ale tam dużego wyboru nie ma. Za małe miasto i każda klinika jest pełna starych, grubych lekarzy jarających szlugi. Wzory do naśladowania.
Po cynku bardzo źle się zawsze czuła, więc go nie może brać. Zapalenie jelit raczej nie, bo nie ma biegunek. Na razie detoks od wszelkich tabletek, w tym też od witaminy U. Mam nadzieję, że te 7 dni na antybiotykach wybiło jednak większość bakterii i ostatecznie będzie jakiś rezultat. Będzie żywienie papkami, bo wychudła strasznie, 42 kg to bardzo mało. Jakieś probiotyki dostała od lekarza, ale znowu lekarka na SOR mówiła, że są źle dobrane pod te antybiotyki i przepisała inne. I tak się żyje powoli na tej wsi.
Potem najwyżej ją zapakuję do Poloneza i zabiorę do Warszawy do Małgorzaty Desmond. Przekonam się, czy ona faktycznie taka dobra.
I tak właśnie wygląda moje odsuwanie się od matki. Wyprowadziłem się, ale mam wrażenie, że ona teraz wymaga więcej mojego zaangażowania, niż wcześniej.
Ale też znów robię coś dla siebie. Kupuję zestaw do VR. Tak tu o tym gadaliśmy, że zaczynam się przekonywać i chcę sprawdzić.
Poza tym ta przychodnia ma raczej kiepską opinię, ale tam dużego wyboru nie ma. Za małe miasto i każda klinika jest pełna starych, grubych lekarzy jarających szlugi. Wzory do naśladowania.Po cynku bardzo źle się zawsze czuła, więc go nie może brać. Zapalenie jelit raczej nie, bo nie ma biegunek. Na razie detoks od wszelkich tabletek, w tym też od witaminy U. Mam nadzieję, że te 7 dni na antybiotykach wybiło jednak większość bakterii i ostatecznie będzie jakiś rezultat. Będzie żywienie papkami, bo wychudła strasznie, 42 kg to bardzo mało. Jakieś probiotyki dostała od lekarza, ale znowu lekarka na SOR mówiła, że są źle dobrane pod te antybiotyki i przepisała inne. I tak się żyje powoli na tej wsi.
Potem najwyżej ją zapakuję do Poloneza i zabiorę do Warszawy do Małgorzaty Desmond. Przekonam się, czy ona faktycznie taka dobra.
I tak właśnie wygląda moje odsuwanie się od matki. Wyprowadziłem się, ale mam wrażenie, że ona teraz wymaga więcej mojego zaangażowania, niż wcześniej.
Ale też znów robię coś dla siebie. Kupuję zestaw do VR. Tak tu o tym gadaliśmy, że zaczynam się przekonywać i chcę sprawdzić.



