08-26-2023, 04:37 PM
Kurcze, jakby to była prosta kwestia, dietetycy nie kłóciliby się o to codziennie na wszystkich możliwych blogach i forach 
No ale tak bardzo ogólnikowo...
ad 1 - chyba istotniejsze jest, żeby mieć właściwe aminokwasy, a nie żeby mieć ich dużo, na diecie wege może brakować BCAA, które można dość tanio kupić, wydatek rzędu 80 zł rocznie. Dość istotna dla zdrowia jest cysteina, którą też można kupić oddzielnie. Z kolei nadmiar metioniny uważa się za jeden z powodów, dla których mamy tyle chorób cywilizacyjnych. Raczej bym się nie przejmował niedoborami i nie układał sobie pod to diety, można brać BCAA, a każdy chyba skorzystałby na cysteinie.
Jeszcze niedawno całkiem rozsądne było kupienie sobie odżywki serwatkowej (czy jakiejś jej wegańskiej odmiany), teraz ceny odżywek poszybowały w kosmos. Ale i tak... powiedzmy 100 zł za 2 kg, bierzesz raz dziennie 30 gramów, wychodzi 50 zł miesięcznie i to nie za dodatek, a za jedzenie, przez co będziesz mniej wydawał na posiłki.
Zaraz, czy mi się wydaje, czy ceny odżywek białkowych poszły w dół i to mocno, tak o połowę?
ad 2 - i tu jest ten sam problem co wyżej, można mieć nadmiar jednego aminokwasu, niedobór innego, objawy niedoboru i badania pod jego kątem to też temat na długie, wielostronnicowe opracowanie dla jednego tylko jakiegoś aminokwasu. Przy bardzo dużym niedoborze będą zmienione wyniki krwi, ale to musiałbyś o anoreksję zahaczyć, a tak - wolniejsza regeneracja, słabsza odporność, nie takie wyniki sportowe jakie by się chciało mieć, nic, co da się jakoś jednoznacznie ocenić, bo skąd masz wiedzieć, czy wyniki które masz są złe, dobre czy akurat, biorąc pod uwagę Twój potencjał genetyczny i to, jaki masz trening?
ad 3 - ja się tym totalnie nie przejmuję, ale ja ogólnie nie mam zbyt zdrowej diety
ad 4 - to chyba najważniejsze, owszem, wchłonie się bardzo mało z jednego posiłku. Rozkładając na porcje w ciągu dnia znacznie zwiększasz przyswajanie.

No ale tak bardzo ogólnikowo...
ad 1 - chyba istotniejsze jest, żeby mieć właściwe aminokwasy, a nie żeby mieć ich dużo, na diecie wege może brakować BCAA, które można dość tanio kupić, wydatek rzędu 80 zł rocznie. Dość istotna dla zdrowia jest cysteina, którą też można kupić oddzielnie. Z kolei nadmiar metioniny uważa się za jeden z powodów, dla których mamy tyle chorób cywilizacyjnych. Raczej bym się nie przejmował niedoborami i nie układał sobie pod to diety, można brać BCAA, a każdy chyba skorzystałby na cysteinie.
Jeszcze niedawno całkiem rozsądne było kupienie sobie odżywki serwatkowej (czy jakiejś jej wegańskiej odmiany), teraz ceny odżywek poszybowały w kosmos. Ale i tak... powiedzmy 100 zł za 2 kg, bierzesz raz dziennie 30 gramów, wychodzi 50 zł miesięcznie i to nie za dodatek, a za jedzenie, przez co będziesz mniej wydawał na posiłki.
Zaraz, czy mi się wydaje, czy ceny odżywek białkowych poszły w dół i to mocno, tak o połowę?
ad 2 - i tu jest ten sam problem co wyżej, można mieć nadmiar jednego aminokwasu, niedobór innego, objawy niedoboru i badania pod jego kątem to też temat na długie, wielostronnicowe opracowanie dla jednego tylko jakiegoś aminokwasu. Przy bardzo dużym niedoborze będą zmienione wyniki krwi, ale to musiałbyś o anoreksję zahaczyć, a tak - wolniejsza regeneracja, słabsza odporność, nie takie wyniki sportowe jakie by się chciało mieć, nic, co da się jakoś jednoznacznie ocenić, bo skąd masz wiedzieć, czy wyniki które masz są złe, dobre czy akurat, biorąc pod uwagę Twój potencjał genetyczny i to, jaki masz trening?
ad 3 - ja się tym totalnie nie przejmuję, ale ja ogólnie nie mam zbyt zdrowej diety
ad 4 - to chyba najważniejsze, owszem, wchłonie się bardzo mało z jednego posiłku. Rozkładając na porcje w ciągu dnia znacznie zwiększasz przyswajanie.



