08-25-2023, 06:06 PM
Eh... codziennie, od wielu lat już, rozciągam zginacze biodra i dwugłowe. To za mało, dalej kręgosłup boli przy wejściu w sprint, dalej czuję szarpnięcia i potem ból górnych przyczepów dwugłowych. Konieczny jest trening siłowy mięśni, które trzymają miednicę w prawidłowej pozycji. Żebym tak chociaż raz w tygodniu robił to przez te lata, gdy robiłem rozciąganie.
A ogólnie, nie jest tak źle, jeśli chodzi o wydolność tlenową, spodziewałem się dużo gorszych sensacji. Stawiam, że to żelazo, ogólnie lepiej się czuję, odkąd je biorę, nie jakaś mega duża zmiana, ale trochę wolniej się męczę, trochę lepsze samopoczucie.
Dać ścięgnom i przyczepom odpocząć, niech się wzmacniają, za jakiś czas znowu takie krótkie wybieganie jak dziś, czyli w ramach rozgrzewki odcinki biegu przeplatane odcinkami marszu, potem kilka sprintów, powrót na podobnej zasadzie.
I daję sobie jeszcze czas do końca września, jak nie będę miał obłączków na lewej ręce, wchodzę w piracetam i trzymam się go przez kilka miesięcy.
A ogólnie, nie jest tak źle, jeśli chodzi o wydolność tlenową, spodziewałem się dużo gorszych sensacji. Stawiam, że to żelazo, ogólnie lepiej się czuję, odkąd je biorę, nie jakaś mega duża zmiana, ale trochę wolniej się męczę, trochę lepsze samopoczucie.
Dać ścięgnom i przyczepom odpocząć, niech się wzmacniają, za jakiś czas znowu takie krótkie wybieganie jak dziś, czyli w ramach rozgrzewki odcinki biegu przeplatane odcinkami marszu, potem kilka sprintów, powrót na podobnej zasadzie.
I daję sobie jeszcze czas do końca września, jak nie będę miał obłączków na lewej ręce, wchodzę w piracetam i trzymam się go przez kilka miesięcy.



