03-18-2021, 01:31 PM
Z samodzielną oceną jest ten problem, że nigdy nie ocenisz prawidłowo. Dlatego ja nie oceniam po tym, czy mi się lepiej myśli czy gorzej, czy lepiej się czuję, ale po mierzalnych parametrach. Jak jeszcze biegałem, było to tempo biegu na określonym tętnie, co wyznaczało dość dokładnie wydolność tlenową. Teraz mierzę wielkość obłączków, bo to widać gołym okiem.
Na forum była swego czasu kobieta, która miała jakieś potworne skurcze i hgw co po 50 mg magnezu, ale tylko w tabletce. Jak zjadła nawet 500 mg, ale w jedzeniu, nic jej nie było. I mogę się o każde pieniądze założyć, że jakby jej 10 tabletek podrzucić do jedzenia tak, żeby tego nie widziała, nie byłoby żadnych objawów, a jedna tabletka wypełniona wodą z kranu wywołałaby bardzo silne.
Innymi słowy, póki nie znajdziesz sobie jakiegoś sposobu OBIEKTYWNEGO mierzenia problemu, to nigdy nie będziesz wiedział, czy pogorszyło się po suplach, czy może wstałeś lewą nogą.
Na forum była swego czasu kobieta, która miała jakieś potworne skurcze i hgw co po 50 mg magnezu, ale tylko w tabletce. Jak zjadła nawet 500 mg, ale w jedzeniu, nic jej nie było. I mogę się o każde pieniądze założyć, że jakby jej 10 tabletek podrzucić do jedzenia tak, żeby tego nie widziała, nie byłoby żadnych objawów, a jedna tabletka wypełniona wodą z kranu wywołałaby bardzo silne.
Innymi słowy, póki nie znajdziesz sobie jakiegoś sposobu OBIEKTYWNEGO mierzenia problemu, to nigdy nie będziesz wiedział, czy pogorszyło się po suplach, czy może wstałeś lewą nogą.



