08-11-2023, 09:03 PM
Zespół niespokojnych nóg jest na tyle dokuczliwy, że te inne rzeczy schodzą na dalszy plan. No i mam test skuteczniejszy od pomiaru krwi, poprawa stanu włosów po suplemencie. Masz zresztą wyżej opis przypadku, gdy gość z ferrytyną 90 prawie w ogóle nie miał zapasów żelaza w szpiku kostnym.
Magnez znowu wariuje, no niestety, jego uzupełnianie powoduje bezsenność, właśnie wstałem na chwilę po iluś godzinach prób zaśnięcia. Mam hipotezę. Zespół niespokojnych nóg jest wywołany brakiem możliwości syntezy dopaminy, niedobór żelaza w mózgu sprawia, że nie jest produkowana substancja będąca swoistym wąskim gardłem całego procesu syntezy.
Ale w tej samej grupie substancji, katecholamin, jest noradrenalina, obie są syntetyzowane z tyrozyny, obie mają sporo wspólnych szlaków metabolicznych.
Może bezsenność po magnezie to efekt tego, że organizm, próbując na siłę wytworzyć dopaminę, jako skutek uboczny, produkuje zbyt dużo noradrenaliny? Następuje zasilenie szlaków metabolicznych i heja, lecimy. Tak właśnie na reddicie to tłumaczyli, że magnez może zwiększać produkcję katecholamin, pytanie pozostało otwarte, czemu tylko u niektórych osób. No własnie, może u tych, którzy mają niedobór żelaza w mózgu?
https://www.reddit.com/r/StackAdvice/com...values_of/
tu nawet gość pisze, że glutamina (która mi rok temu pomogła) przeciwdziała nadprodukcji noradrenaliny. I że n-acetylocysteina zmniejsza poziom dopaminy (a więc pogarsza objawy zespołu niespokojnych nóg), zamiast tego zaleca kwas alfa liponowy.
Tylko noradrenalina jest wytwarzana właśnie z dopaminy.
Magnez znowu wariuje, no niestety, jego uzupełnianie powoduje bezsenność, właśnie wstałem na chwilę po iluś godzinach prób zaśnięcia. Mam hipotezę. Zespół niespokojnych nóg jest wywołany brakiem możliwości syntezy dopaminy, niedobór żelaza w mózgu sprawia, że nie jest produkowana substancja będąca swoistym wąskim gardłem całego procesu syntezy.
Ale w tej samej grupie substancji, katecholamin, jest noradrenalina, obie są syntetyzowane z tyrozyny, obie mają sporo wspólnych szlaków metabolicznych.
Może bezsenność po magnezie to efekt tego, że organizm, próbując na siłę wytworzyć dopaminę, jako skutek uboczny, produkuje zbyt dużo noradrenaliny? Następuje zasilenie szlaków metabolicznych i heja, lecimy. Tak właśnie na reddicie to tłumaczyli, że magnez może zwiększać produkcję katecholamin, pytanie pozostało otwarte, czemu tylko u niektórych osób. No własnie, może u tych, którzy mają niedobór żelaza w mózgu?
https://www.reddit.com/r/StackAdvice/com...values_of/
tu nawet gość pisze, że glutamina (która mi rok temu pomogła) przeciwdziała nadprodukcji noradrenaliny. I że n-acetylocysteina zmniejsza poziom dopaminy (a więc pogarsza objawy zespołu niespokojnych nóg), zamiast tego zaleca kwas alfa liponowy.
Tylko noradrenalina jest wytwarzana właśnie z dopaminy.



