08-11-2023, 02:58 PM
No właśnie nie, w zespole jak sprawdzali, poziom żelaza dość szybko spadał. Tu na przykład
https://www.sciencedirect.com/science/ar...5705000559
ferrytyna spadała o 20-30 co miesiąc. Potem to zwalniało i spadek ferrytyny stawał w końcu zbliżony do tego, jaki ma średnia populacji, czyli 1-3.
Dziwna sytuacja w ogóle, bo niby gdzie żelazo miałoby znikać? Organizm nie ma za bardzo sposobów na pozbywanie się go. a tu poziom spadał. Nikt tam nie menstruował, nikt nie miał krwawień z przewodu pokarmowego. A żelazo leciało. I to MOCNO, bo spadek poziomu ferrytyny o 30 mcg/l oznacza ucieczkę 240 mg żelaza. To naprawdę DUŻO.
I czemu ten spadek się nie utrzymywał? Jeśli się ładowało organizmy tych ludzi żelazem, to po jakimś czasie przestawali je tracić.
Objawy mijały im, gdy przyjęli dawkę 1000 mg żelaza, potem poziom spadał i znowu dostawali 1000 mg, dożylnie. Po każdej takiej kroplówce tempo spadku poziomu zmniejszało się, rekordzista wymagał aż 4 wlewów w ciągu 2 lat.
Każda dawka 1000 mg dożylnego żelaza podnosiła poziom ferrytyny o ~120 mcg/l.
No to trochę przechlapane, bo biorę niecałe 100 mg co drugi dzień, zakładając przyswajalność rzędu 10%, mam miesięcznie 150 mg żelaza. W badaniu ludzie tracili 240 mg miesięcznie.
Nie no, dawkę muszę zwiększyć, do... ile to, 6 tabletek... 140 mg.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...5705000559
ferrytyna spadała o 20-30 co miesiąc. Potem to zwalniało i spadek ferrytyny stawał w końcu zbliżony do tego, jaki ma średnia populacji, czyli 1-3.
Dziwna sytuacja w ogóle, bo niby gdzie żelazo miałoby znikać? Organizm nie ma za bardzo sposobów na pozbywanie się go. a tu poziom spadał. Nikt tam nie menstruował, nikt nie miał krwawień z przewodu pokarmowego. A żelazo leciało. I to MOCNO, bo spadek poziomu ferrytyny o 30 mcg/l oznacza ucieczkę 240 mg żelaza. To naprawdę DUŻO.
I czemu ten spadek się nie utrzymywał? Jeśli się ładowało organizmy tych ludzi żelazem, to po jakimś czasie przestawali je tracić.
Objawy mijały im, gdy przyjęli dawkę 1000 mg żelaza, potem poziom spadał i znowu dostawali 1000 mg, dożylnie. Po każdej takiej kroplówce tempo spadku poziomu zmniejszało się, rekordzista wymagał aż 4 wlewów w ciągu 2 lat.
Każda dawka 1000 mg dożylnego żelaza podnosiła poziom ferrytyny o ~120 mcg/l.
No to trochę przechlapane, bo biorę niecałe 100 mg co drugi dzień, zakładając przyswajalność rzędu 10%, mam miesięcznie 150 mg żelaza. W badaniu ludzie tracili 240 mg miesięcznie.
Nie no, dawkę muszę zwiększyć, do... ile to, 6 tabletek... 140 mg.



