08-11-2023, 12:29 PM
https://www.sciencedirect.com/science/ar...5704001996
Opis przypadku gościa, który miał zespół niespokojnych nóg, pomimo ferrytyny 90. Dopiero badanie szpiku wykazało, że w tym szpiku w ogóle praktycznie nie było żelaza. Podniesienie ferrytyny do 136 sprawiło, że natężenie objawów spadło z 29 na 16.
Przyczyną prawdopodobnie był stan zapalny, który zafałszował wyniki. Nie zmienia to faktu, że w wątrobie prawdopodobnie żelazo było, tylko nie przechodziło tam, gdzie trzeba. Szkoda, że tego dokładniej nie przebadali, problemy z przyswajaniem i metabolizmem żelaza są dość powszechne.
Ehh, to co wszystkim powtarzam, a sam nie potrafię się zmusić. Jak jest jakaś konkretna diagnoza, to się tę diagnozę leczy, a dopiero po całkowitym wyleczeniu patrzy, czy zostały jakiekolwiek objawy. Podnosić pół roku żelazo i dopiero potem patrzeć, co się dzieje, czy obłączki aby nie odrosły, czy pamięć się nie poprawiła, czy nie znikła bezsenność i stany lękowe.
Opis przypadku gościa, który miał zespół niespokojnych nóg, pomimo ferrytyny 90. Dopiero badanie szpiku wykazało, że w tym szpiku w ogóle praktycznie nie było żelaza. Podniesienie ferrytyny do 136 sprawiło, że natężenie objawów spadło z 29 na 16.
Przyczyną prawdopodobnie był stan zapalny, który zafałszował wyniki. Nie zmienia to faktu, że w wątrobie prawdopodobnie żelazo było, tylko nie przechodziło tam, gdzie trzeba. Szkoda, że tego dokładniej nie przebadali, problemy z przyswajaniem i metabolizmem żelaza są dość powszechne.
Ehh, to co wszystkim powtarzam, a sam nie potrafię się zmusić. Jak jest jakaś konkretna diagnoza, to się tę diagnozę leczy, a dopiero po całkowitym wyleczeniu patrzy, czy zostały jakiekolwiek objawy. Podnosić pół roku żelazo i dopiero potem patrzeć, co się dzieje, czy obłączki aby nie odrosły, czy pamięć się nie poprawiła, czy nie znikła bezsenność i stany lękowe.



