08-09-2023, 11:26 PM
No przyznam, że nie wpadłbym na kupno poloneza. W sensie, fajny wóz, ale "trochę" problemów będzie z serwisem. Drogo wyjdzie. No ale jak dużo nie dałeś, to nawet jak się rozkraczy po roku, taniej to wyjdzie pewnie, niż wzięcie iluś godzin kursu z instruktorem żeby przypomnieć sobie naukę, albo niż rozwalenie lepszego samochodu, bo pierwszy bardzo często się rozbija.
No i w gratisie zawsze ma się szacun na dzielni za to, że jeździ się polonezem.
Kurcze, sto lat temu, jeszcze zanim zjadła mnie agorafobia, właśnie poloneza na gaz chciałem kupić, tak o, żeby wsiąść w niego i pojechać np nad morze, po drodze zabierając ludzi z neta, miałem wtedy dwóch takich ziomów z którymi codziennie gadałem.
No i w gratisie zawsze ma się szacun na dzielni za to, że jeździ się polonezem.
Kurcze, sto lat temu, jeszcze zanim zjadła mnie agorafobia, właśnie poloneza na gaz chciałem kupić, tak o, żeby wsiąść w niego i pojechać np nad morze, po drodze zabierając ludzi z neta, miałem wtedy dwóch takich ziomów z którymi codziennie gadałem.



