08-07-2023, 12:18 AM
Aaaaa, co ja znalazłem!
https://www.researchgate.net/publication...Improve_th
Co jakiś czas robię takie coś jak dziś, wyszukuję w anglojęzycznej obłączki i daję limitowany czas, wyniki z ostatniego na przykład miesiąca, wtedy czasem takie cudo znajdzie.
Czy mi się wydaje, czy w KAŻDYM przypadku obłączki "po" były nieco większe? Niewiele, ale jednak większe? Mało co widać na niektórych zdjęciach, tam są obłączki pod płytką paznokciową, ale wszystko jest takie porysowane i pomarszczone że paznokcie niemal nie są przezroczyste.
Najbardziej to widać tutaj
https://www.researchgate.net/profile/Vic...fter-6.png
No kurde... większy!
Kwas hialuronowy i orzeszki pistacjowe, nakładane na paznokcie, do tego jakiś związek krzemu. No i super, tylko chorzy na marskość wątroby mają tego kwasu hialuronowego kilka razy więcej niż zdrowi.
Stawiam na olej mastyksowy, bo on stymuluje syntezę keratyny, a obłączek to miejsce, gdzie własnie keratyna jest syntetyzowana.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/jcb.25286
a tu ciekawostka. Niedobór żelaza sprawia, że keratynocyty przestają syntetyzować keratynę. Ale cysteina sprawia, że pomimo tego niedoboru, działają jak trzeba.
Kurcze no... wychodzi na to, że wielkość obłączków wprost zależy od tego, jak organizm syntetyzuje keratynę.
Jeśli to prawda, to... wszystkie rzeczy, które wspomagają wzrost włosów (tempo wzrostu) mogą też zwiększać wielkość obłączków! Włosy oczywiście w dużej mierze zależą od hormonów i tak dalej, no ale jest to ślad, nikt raczej nie badał tempa wzrostu paznokci, a włosy owszem.
"melanin transfer decreases keratinocyte turnover and increases keratinocyte terminal differentiation"
Melanina blokuje keratynocyty. Melanina jest podniesiona w depresji, marskości wątroby i niewydolności nerek. Jest też podniesiona w HIV/AIDS, a także w zaburzeniach pracy nadnerczy.
https://www.mdpi.com/2079-9284/10/3/72
a tu nawet n-acetylocysteinę stosowano jako środek zbijający poziom melaniny i rozjaśniający skórę.
No nie, melanina oczywiście nie jest jedynym i głównym czynnikiem, ale keratyna owszem. I dużo wskazuje na to, że właśnie stres oksydacyjny i wyczerpanie cysteiny (a raczej pochodzącego z niej glutationu) mogą sprawić, że keratyna nie jest syntetyzowana jak trzeba.
https://www.researchgate.net/publication...Improve_th
Co jakiś czas robię takie coś jak dziś, wyszukuję w anglojęzycznej obłączki i daję limitowany czas, wyniki z ostatniego na przykład miesiąca, wtedy czasem takie cudo znajdzie.
Czy mi się wydaje, czy w KAŻDYM przypadku obłączki "po" były nieco większe? Niewiele, ale jednak większe? Mało co widać na niektórych zdjęciach, tam są obłączki pod płytką paznokciową, ale wszystko jest takie porysowane i pomarszczone że paznokcie niemal nie są przezroczyste.
Najbardziej to widać tutaj
https://www.researchgate.net/profile/Vic...fter-6.png
No kurde... większy!
Kwas hialuronowy i orzeszki pistacjowe, nakładane na paznokcie, do tego jakiś związek krzemu. No i super, tylko chorzy na marskość wątroby mają tego kwasu hialuronowego kilka razy więcej niż zdrowi.
Stawiam na olej mastyksowy, bo on stymuluje syntezę keratyny, a obłączek to miejsce, gdzie własnie keratyna jest syntetyzowana.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/jcb.25286
a tu ciekawostka. Niedobór żelaza sprawia, że keratynocyty przestają syntetyzować keratynę. Ale cysteina sprawia, że pomimo tego niedoboru, działają jak trzeba.
Kurcze no... wychodzi na to, że wielkość obłączków wprost zależy od tego, jak organizm syntetyzuje keratynę.
Jeśli to prawda, to... wszystkie rzeczy, które wspomagają wzrost włosów (tempo wzrostu) mogą też zwiększać wielkość obłączków! Włosy oczywiście w dużej mierze zależą od hormonów i tak dalej, no ale jest to ślad, nikt raczej nie badał tempa wzrostu paznokci, a włosy owszem.
"melanin transfer decreases keratinocyte turnover and increases keratinocyte terminal differentiation"
Melanina blokuje keratynocyty. Melanina jest podniesiona w depresji, marskości wątroby i niewydolności nerek. Jest też podniesiona w HIV/AIDS, a także w zaburzeniach pracy nadnerczy.
https://www.mdpi.com/2079-9284/10/3/72
a tu nawet n-acetylocysteinę stosowano jako środek zbijający poziom melaniny i rozjaśniający skórę.
No nie, melanina oczywiście nie jest jedynym i głównym czynnikiem, ale keratyna owszem. I dużo wskazuje na to, że właśnie stres oksydacyjny i wyczerpanie cysteiny (a raczej pochodzącego z niej glutationu) mogą sprawić, że keratyna nie jest syntetyzowana jak trzeba.



