08-06-2023, 04:25 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-06-2023, 04:27 PM przez tomakin.)
No z motywacją u mnie najgorzej, ale to w dużej mierze jest zapewne kwestia tego samego mechanizmu, który odpowiada za zanik obłączków czy za objaw Terry'ego. Słabsze ukrwienie mózgu, słabszy metabolizm, mniej energii do czegokolwiek. I z jednej strony siłownia zwiększa ogólną chęć do życia daje więcej energii, z drugiej ćwiczenia jednak coś kosztują. Boję się, że więcej siłowni doprowadzi do spadku aktywności w innych dziedzinach.
Z kolanami mam tak, że nigdy mnie po biegu nie bolały, ale za to mocno daje o sobie znać nawet robienie kilku przysiadów bez obciążenia. To jest raczej krzywe prowadzenie rzepki i tu trzeba ćwiczenia korekcyjne robić. Kilka lat już codziennie, bez chyba jednego dnia wyjątku robię podstawowe rozciąganie rzeczy odpowiedzialnych za kręgosłup i częściowo za kolana, efekty są, kręgosłup już nie pamiętam kiedy mnie bolał tak na poważnie.
A, co do innych dziedzin, a konkretnie giełdy, rozwaliło mnie to, że koleś, który w jakimś tam roku wykręcił rekord, najwyższa stopa zwrotu wśród traderów, po kilku latach przerwy wrócił do zabawy i... miał straty. Kurcze no, skoro NAJLEPSZY gość po lekkiej zmianie zasad nie jest w stanie sobie poradzić i nawet wyjść na zero, to jakie szanse mam ja? To było w tym cyklu, market wizards czy jakoś tak.
Z kolanami mam tak, że nigdy mnie po biegu nie bolały, ale za to mocno daje o sobie znać nawet robienie kilku przysiadów bez obciążenia. To jest raczej krzywe prowadzenie rzepki i tu trzeba ćwiczenia korekcyjne robić. Kilka lat już codziennie, bez chyba jednego dnia wyjątku robię podstawowe rozciąganie rzeczy odpowiedzialnych za kręgosłup i częściowo za kolana, efekty są, kręgosłup już nie pamiętam kiedy mnie bolał tak na poważnie.
A, co do innych dziedzin, a konkretnie giełdy, rozwaliło mnie to, że koleś, który w jakimś tam roku wykręcił rekord, najwyższa stopa zwrotu wśród traderów, po kilku latach przerwy wrócił do zabawy i... miał straty. Kurcze no, skoro NAJLEPSZY gość po lekkiej zmianie zasad nie jest w stanie sobie poradzić i nawet wyjść na zero, to jakie szanse mam ja? To było w tym cyklu, market wizards czy jakoś tak.



