08-03-2023, 09:39 PM
Odsłuchuję sobie właśnie "Into thin air" Krakauera, o tej wyprawie na Everest co połowa tam już została. I jest tam między innymi fragment, jak nie mógł zasnąć, bo mózg dostawał za mało tlenu, opisuje, jak się wybudzał. Dość podobne objawy jak u mnie.
Ciągle podejrzewam, że moje problemy z pamięcią mają podobną przyczynę, jak zmiany na paznokciach. Brak odpowiedniego dopływu krwi. Może to w tym kierunku? I nawet niekoniecznie z żelazem, na przykład zarówno wtedy, jak i teraz przed tą poprawą żarłem większe ilości czosnku, a to od razu poprawia stan mojego krążenia. Szkoda, że ani kapsułkowany, ani suszony nie mają takiego działania.
Nie no, głupi pomysł, nie mam przecież AŻ TAK MOCNO osłabionego dopływu krwi.
Książka naprawdę niezła, Krakauer umie pisać. To i "Into the wild", polecam.
A tu badanie wpływu żelaza na jakość snu
https://www.mdpi.com/2072-6643/12/5/1313
a konkretnie ten obrazek
https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g004.png
Bardzo wyraźnie zmniejszył się odsetek pacjentów, którzy budzili się wielokrotnie w ciągu nocy.
A także to:
https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g002.png
prawie całkowicie znikł zespół niespokojnych nóg.
Co ciekawe, poziom ferrytyny wzrósł odpowiednio mocno tylko w grupie z terapią dożylną, ponad 100, podczas gdy 3 miesiące tabletek (100 mg żelaza, 2-3 miesiące) podniosły tylko do 25.
Można spodziewać się, że poprawa parametrów snu i zespołu niespokojnych nóg miała miejsce głównie w grupie z żelazem dożylnym, ale nie rozbito tego na 2 podgrupy przy ocenie wyników.
No nic, trzeba trzymać się tego żelaza i nie odpuszczać przez kilka miesięcy.
Ciągle podejrzewam, że moje problemy z pamięcią mają podobną przyczynę, jak zmiany na paznokciach. Brak odpowiedniego dopływu krwi. Może to w tym kierunku? I nawet niekoniecznie z żelazem, na przykład zarówno wtedy, jak i teraz przed tą poprawą żarłem większe ilości czosnku, a to od razu poprawia stan mojego krążenia. Szkoda, że ani kapsułkowany, ani suszony nie mają takiego działania.
Nie no, głupi pomysł, nie mam przecież AŻ TAK MOCNO osłabionego dopływu krwi.
Książka naprawdę niezła, Krakauer umie pisać. To i "Into the wild", polecam.
A tu badanie wpływu żelaza na jakość snu
https://www.mdpi.com/2072-6643/12/5/1313
a konkretnie ten obrazek
https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g004.png
Bardzo wyraźnie zmniejszył się odsetek pacjentów, którzy budzili się wielokrotnie w ciągu nocy.
A także to:
https://www.mdpi.com/nutrients/nutrients...3-g002.png
prawie całkowicie znikł zespół niespokojnych nóg.
Co ciekawe, poziom ferrytyny wzrósł odpowiednio mocno tylko w grupie z terapią dożylną, ponad 100, podczas gdy 3 miesiące tabletek (100 mg żelaza, 2-3 miesiące) podniosły tylko do 25.
Można spodziewać się, że poprawa parametrów snu i zespołu niespokojnych nóg miała miejsce głównie w grupie z żelazem dożylnym, ale nie rozbito tego na 2 podgrupy przy ocenie wyników.
No nic, trzeba trzymać się tego żelaza i nie odpuszczać przez kilka miesięcy.



