07-29-2023, 09:43 PM
Ona zawsze miała problemy. A to zaparcia przez tydzień, a to refluks. Do lekarza ją zaciągnąć się nie dało, więc się przyzwyczaiłem, że narzeka. Teraz dopiero ją zmusiłem do gastroskopii. Odkąd pamiętam je tylko chleb z białym serem, ziemniaki, gotowane warzywa i czasem kawałek ryby lub mięsa. Wszystko inne jej szkodzi. I to zawsze w minimalnej ilości mniej niż 1000 kcal, bo więcej nie przeje. Jak jej zamówiłem dietę pudełkową 1200 kcal specjalnie dla osób po chorobach i z problemami układu trawiennego, to połowy nawet nie mogła zjeść, a większość i tak jej szkodziła. Albo za słone, albo za bardzo przyprawione. A cholesterol ma wywalony powyżej 300 od zawsze, jakby jadła nie wiadomo ile tłustego. Dla mnie to jakaś magia, ale już się przyzwyczaiłem. Upartego człowieka ciężko się leczy i pewnych rzeczy już nie zmienię.



