07-29-2023, 04:31 PM
Moja matka była u lekarza rodzinnego z opisem gastroskopii. Miesiąc czekania na wynik badania histopatologicznego, więc tylko pogadać na podstawie opisu mogła. Jakaś tam metaplazja wyszła i w cholerę dużo małych polipów razem z ostrym zapaleniem żołądka i dwunastnicy. No ale mniejsza z tym. To, co mnie dziwi, to zalecenia lekarza - jeść czerwone mięso, dużo nabiału, szczególnie kefiry, dużo chudego mleka, ograniczyć mocno błonnik, bo to podrażnia błonę śluzową, a owoce tylko w formie gotowanej, najlepiej musy.
Kurde, serio? Wszędzie się mówi, że ograniczać czerwone miącho i nabiał i mleko, żreć dużo błonnika, owoców i warzyw, a tu coś odwrotnego. WTF? No ale czego się spodziewać od konowała pierwszego kontaktu, który specjalizuje się co najwyżej w wypisywaniu recept.
Witamina U już kupiona, tak samo karnozynian cynku i olej z rokitnika. Dietę biorę na siebie.
Kurde, serio? Wszędzie się mówi, że ograniczać czerwone miącho i nabiał i mleko, żreć dużo błonnika, owoców i warzyw, a tu coś odwrotnego. WTF? No ale czego się spodziewać od konowała pierwszego kontaktu, który specjalizuje się co najwyżej w wypisywaniu recept.
Witamina U już kupiona, tak samo karnozynian cynku i olej z rokitnika. Dietę biorę na siebie.



