07-26-2023, 09:22 AM
To jak ta zabawa co się dawało ludziom, żeby ich wkurwić, masz 3 domki, do każdego musisz doprowadzić prąd, gaz i wodę, ale tak, żeby nitki się nie przecięły. Tu akurat po prostu nie ma rozwiązania, ale to mocno wymusza kombinowanie na zasadzie łączenia w głowie elementów.
Zdaje się, że w sim city było coś takiego, też planowanie i łączenie różnych wątków?
Idea jest taka, że jak się robi coś przyjemnego, to raz, że to przestaje być pracą, a dwa, o wiele mocniej wtedy tworzą się w mózgu połączenia między neuronami. No ale żeby zadziałało, musi to komuś sprawiać przyjemność
Pamiętam jak wszedł pokemon go, ludzie którzy od 10 lat nie przeszli więcej niż kilometr dziennie i byli na skraju śmierci z powodu zagrożenia zawałem, nagle zaczynali łazić po kilkadziesiąt kilometrów.
Tak z innej beczki, myślę o tym jak napisałeś, że masz pospinane mięśnie na tyle mocno, że musisz jakieś zastrzyki brać przed wizytą u dentysty. Jest taka zasada, że jak organizm jest zestresowany, to napina mięśnie, ale jak mu te mięśnie jakoś "sztucznie" rozluźnisz, to stres znika, bo organizm "myśli" że minęło zagrożenie, skoro nie na ma spiętych mięśni, to nie ma gotowości do walki.
Może z tym poszukiwaniem hobby wartość w stronę kontroli ruchu? Jakieś rzeczy typu taniec, joga, tai-chi czy sztuki walki? U mnie efekty treningu sportów walki były niesamowite, inaczej zacząłem się zachowywać, rozmawiać, wręcz zmienił mi się charakter.
Zdaje się, że w sim city było coś takiego, też planowanie i łączenie różnych wątków?
Idea jest taka, że jak się robi coś przyjemnego, to raz, że to przestaje być pracą, a dwa, o wiele mocniej wtedy tworzą się w mózgu połączenia między neuronami. No ale żeby zadziałało, musi to komuś sprawiać przyjemność
Pamiętam jak wszedł pokemon go, ludzie którzy od 10 lat nie przeszli więcej niż kilometr dziennie i byli na skraju śmierci z powodu zagrożenia zawałem, nagle zaczynali łazić po kilkadziesiąt kilometrów.
Tak z innej beczki, myślę o tym jak napisałeś, że masz pospinane mięśnie na tyle mocno, że musisz jakieś zastrzyki brać przed wizytą u dentysty. Jest taka zasada, że jak organizm jest zestresowany, to napina mięśnie, ale jak mu te mięśnie jakoś "sztucznie" rozluźnisz, to stres znika, bo organizm "myśli" że minęło zagrożenie, skoro nie na ma spiętych mięśni, to nie ma gotowości do walki.
Może z tym poszukiwaniem hobby wartość w stronę kontroli ruchu? Jakieś rzeczy typu taniec, joga, tai-chi czy sztuki walki? U mnie efekty treningu sportów walki były niesamowite, inaczej zacząłem się zachowywać, rozmawiać, wręcz zmienił mi się charakter.



