07-24-2023, 08:47 PM
Tak myślę, myślę i wymyśliłem. Jeśli metylatory wysyłają mnie na skraj ataku paniki, to znaczy, że cały czas jestem blisko tego stanu, brakuje małego bodźca. Zwiększenia poziomu jakiejś substancji o kilkanaście procent, albo delikatnego zwiększenia wrażliwości któregoś receptora, coś takiego.
I to naprawdę BARDZO dobry trop, bo jest spore prawdopodobieństwo, że to kwestia właśnie jednej substancji, czy jednego "czegoś", co jest na co dzień zbyt wysoko, a pchnięcie tego tylko odrobinę dalej już powoduje problemy.
Organizm ludzki ma dużą zdolność do adaptacji, zazwyczaj nerwica to zbiór iluś czynników, trochę za dużo tego, trochę tamtego i odporność na stres spada. Ale nawet kilka słabych bodźców nie doprowadzi do załamania nerwicowego, chronią przed tym mechanizmy adaptacyjne, musi być przynajmniej jeden bardzo silny, a te pozostałe sprawiają, że organizm sobie z nim nie może poradzić. I tak myślę, że słabe bodźce jeśli odrobinę się je nie wzmocni, nie wywołają ataków lękowych. Musi być wzmocnienie tego "głównego".
Ta nadwrażliwość na metylatory to dość rzadko spotykana sprawa, niewiele osób ma ten problem, w badaniach klinicznych, gdzie podawano to dziesiątkom czy setkom pacjentów, nawet nie zarejestrowano niczego w skutkach ubocznych. Między innymi dlatego zakładam, że reakcja mojego organizmu nie wynika z jakiejś specyficznej cechy tych suplementów, ale ze specyficznej cechy mojego ciała. Jeśli powiedzmy dochodzi do zwiększenia stężenia serotoniny / wrażliwości receptorów na nią, to problem będą mieć jedynie ludzie, którzy już przed zażyciem supli mają ją mocno podniesioną, na granicy ataku nerwowego.
Trzeba będzie siąść na spokojnie, poczytać, pewnie nic nie ma w pubmed, ale może jakiś gość na youtube albo na jakimś blogu będzie się wymądrzał. Dawno temu coś o tym właśnie na yt oglądałem, dotyczyło to reakcji na magnez i związek z niacyną.
I to naprawdę BARDZO dobry trop, bo jest spore prawdopodobieństwo, że to kwestia właśnie jednej substancji, czy jednego "czegoś", co jest na co dzień zbyt wysoko, a pchnięcie tego tylko odrobinę dalej już powoduje problemy.
Organizm ludzki ma dużą zdolność do adaptacji, zazwyczaj nerwica to zbiór iluś czynników, trochę za dużo tego, trochę tamtego i odporność na stres spada. Ale nawet kilka słabych bodźców nie doprowadzi do załamania nerwicowego, chronią przed tym mechanizmy adaptacyjne, musi być przynajmniej jeden bardzo silny, a te pozostałe sprawiają, że organizm sobie z nim nie może poradzić. I tak myślę, że słabe bodźce jeśli odrobinę się je nie wzmocni, nie wywołają ataków lękowych. Musi być wzmocnienie tego "głównego".
Ta nadwrażliwość na metylatory to dość rzadko spotykana sprawa, niewiele osób ma ten problem, w badaniach klinicznych, gdzie podawano to dziesiątkom czy setkom pacjentów, nawet nie zarejestrowano niczego w skutkach ubocznych. Między innymi dlatego zakładam, że reakcja mojego organizmu nie wynika z jakiejś specyficznej cechy tych suplementów, ale ze specyficznej cechy mojego ciała. Jeśli powiedzmy dochodzi do zwiększenia stężenia serotoniny / wrażliwości receptorów na nią, to problem będą mieć jedynie ludzie, którzy już przed zażyciem supli mają ją mocno podniesioną, na granicy ataku nerwowego.
Trzeba będzie siąść na spokojnie, poczytać, pewnie nic nie ma w pubmed, ale może jakiś gość na youtube albo na jakimś blogu będzie się wymądrzał. Dawno temu coś o tym właśnie na yt oglądałem, dotyczyło to reakcji na magnez i związek z niacyną.



