Pewnie mi wpadnie jakaś zajawka. Na razie wszystko wydaje się takie pospolite, normalne i szybko się nudzące. Próbuję ten Farming RPG, ale ciężko się zmusić.
Kumpel mnie namawia na Tibię, ale ja nie wiem w ogóle, o co w tym chodzi. Uczenie się jakichś skomplikowanych klikadeł to już chyba nie dla mnie. Mógłbym sobie postrzelać w jakimś Modern Warfare. Albo w te nowe Doomy, bo to fajnie wygląda, a ja pamiętam jeszcze stare Doomy.
A co do suplementów jeszcze, to znajoma kiedyś zasymulowała chorobę psychiczną i wymusiła receptę na moklobemid. I teraz ma już fałszywą historię choroby, przez co kolejne recepty dostaje bez problemu. Mówi, że moklobemid zmienił jej życie, jest w stanie pracować i uczyć się na pełnych obrotach (studiuje jednocześnie trzy kierunki, ale wszystkie po łebkach). Jako że to tanie jest, dała mi kiedyś pół opakowania na spróbowanie. Brałem z tydzień czy ze dwa i w zasadzie żadnej różnicy nie poczułem. Ona aż mi nie wierzyła. Cóż, najwyraźniej nie ma magicznych tabletek. No chyba że ktoś ma jakieś duże niedobory i mu nagle wszystko się poprawi po jakimś suplemencie.
Kumpel mnie namawia na Tibię, ale ja nie wiem w ogóle, o co w tym chodzi. Uczenie się jakichś skomplikowanych klikadeł to już chyba nie dla mnie. Mógłbym sobie postrzelać w jakimś Modern Warfare. Albo w te nowe Doomy, bo to fajnie wygląda, a ja pamiętam jeszcze stare Doomy.A co do suplementów jeszcze, to znajoma kiedyś zasymulowała chorobę psychiczną i wymusiła receptę na moklobemid. I teraz ma już fałszywą historię choroby, przez co kolejne recepty dostaje bez problemu. Mówi, że moklobemid zmienił jej życie, jest w stanie pracować i uczyć się na pełnych obrotach (studiuje jednocześnie trzy kierunki, ale wszystkie po łebkach). Jako że to tanie jest, dała mi kiedyś pół opakowania na spróbowanie. Brałem z tydzień czy ze dwa i w zasadzie żadnej różnicy nie poczułem. Ona aż mi nie wierzyła. Cóż, najwyraźniej nie ma magicznych tabletek. No chyba że ktoś ma jakieś duże niedobory i mu nagle wszystko się poprawi po jakimś suplemencie.



