07-16-2023, 10:24 PM
Patrzę sobie jeszcze raz na pierwszą stronę tego wątku i mogę wreszcie powiedzieć, że większość problemów tam opisanych zostało poprawnie zaadresowanych i rozwiązanych. Mieszkam teraz sam, utrzymuję się sam, mam pracę (a nawet dwie), fobii społecznej już w zasadzie nie odczuwam, wszystko co trzeba jestem w stanie sobie załatwić przez telefon, internet lub osobiście, regularnie się uczę, wychodzę do ludzi, ciągle jestem w ruchu, mam jakieś plany, a i sytuacja z matką się całkiem nieźle ustabilizowała.
Mentalnie jestem w bardzo dobrym miejscu. Czuję się dobrze, świetnie śpię, wstaję wypoczęty, problemy skórne na głowie całkiem zniknęły i na razie nie wracają. Do bab mnie nadal nie ciągnie, z czego jestem bardzo zadowolony. Osiągnąłem i utrzymałem przez dłuższy czas bez żadnych spalaczy na tyle szczupłą sylwetkę, że wreszcie w pełni lubię swój wygląd w lustrze i ogólnie się sobie podobam, przez co samoocena mi wystrzeliła w górę. Nie wiem, czy któreś suplementy mają wpływ na moją psychikę i samopoczucie, bo nie odczuwam znaczących różnic mimo brania różnych mieszanek, niezależnie od tego, czy to piracetam, amfetamina, czy witamina D3. Być może tak po prostu czuje się każdy normalny człowiek i dlatego nie jest to żadne boskie odczucie. Ot takie zwyczajne. Będę nadal brał to, co mam na stanie, aż mi się skończy. Wtedy zrobię przerwę i zobaczę, czy wpłynie na mnie negatywnie.
Mentalnie jestem w bardzo dobrym miejscu. Czuję się dobrze, świetnie śpię, wstaję wypoczęty, problemy skórne na głowie całkiem zniknęły i na razie nie wracają. Do bab mnie nadal nie ciągnie, z czego jestem bardzo zadowolony. Osiągnąłem i utrzymałem przez dłuższy czas bez żadnych spalaczy na tyle szczupłą sylwetkę, że wreszcie w pełni lubię swój wygląd w lustrze i ogólnie się sobie podobam, przez co samoocena mi wystrzeliła w górę. Nie wiem, czy któreś suplementy mają wpływ na moją psychikę i samopoczucie, bo nie odczuwam znaczących różnic mimo brania różnych mieszanek, niezależnie od tego, czy to piracetam, amfetamina, czy witamina D3. Być może tak po prostu czuje się każdy normalny człowiek i dlatego nie jest to żadne boskie odczucie. Ot takie zwyczajne. Będę nadal brał to, co mam na stanie, aż mi się skończy. Wtedy zrobię przerwę i zobaczę, czy wpłynie na mnie negatywnie.



