07-12-2023, 09:16 PM
No, tak właśnie pomiędzy 60 a 100 jest idealnie, a powyżej pewnej granicy żelazo zaczyna krążyć we krwi w formie wolnej, uszkadzając naczynia krwionośne i w ogóle robiąc niezłą imprezkę. Staje się jednym z silniejszych wolnych rodników.
To w ogóle nieco złożone jest, np jeden z mechanizmów stwardnienia rozsianego polega na tym, że organizm nie jest w stanie wykorzystać żelaza. Pojawia się niedobór w komórkach nerwowych, przez co dochodzi do demielinizacji, ale jednocześnie to samo żelazo odkłada się u chorych w formie złogów, bo jest go za dużo.
Jeśli faktycznie nie mogę spać przez spadek żelaza w komórkach nerwowych po tym, jak wziąłem kwas foliowy, to musi to być fragment jakiegoś większego procesu, coś innego musi być popsute tak, że nawet lekki niedobór żelaza powoduje dużą zmianę samopoczucia. Coś jak w zespole niespokojnych nóg, gdzie niski poziom żelaza uniemożliwia przetwarzanie dopaminy. Zobaczymy za kilka dni, trochę nierealne mi się to wydaje, no ale rok temu miałem taki sam scenariusz, duże dawki kwasu foliowego (i jeszcze niklu, który też przepompowuje żelazo z tkanek do szpiku), koszmarna bezsenność, a potem w tydzień wszystko znikło, gdy zacząłem brać żelazo. Inna sprawa, że wtedy też zaczęło się razem z falą upałów i skończyło gdy się ochłodziło.
Na pewno COŚ mam nie tak z gospodarką żelazem, bo mam w końcu jakby nie patrzeć ten cały zespół niespokojnych nóg, ale to "coś" to prędzej jakiś problem z wykorzystaniem, a nie zwykły niedobór. Dlatego trochę boję się większych dawek, bo jeśli nie poprawi się wykorzystania, to żelazo jedynie krąży bezsensownie w formie wolnej, niszcząc wszystko na swojej drodze, a nie uzupełnia się tam, gdzie go brakuje.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16729250/
tu jest opis badania klinicznego, gdzie dosłownie wyleczono stwardnienie rozsiane suplementami żelaza ORAZ chyba z 15 różnymi witaminami, aminokwasami, minerałami etc, które miały ułatwić jego przyswojenie i wykorzystanie.
Są opisane przypadki odrastania obłączków po uzupełnieniu żelaza, ale to też raczej efekt tego, że żelazo umożliwiło przebieg jakiegoś innego procesu. I zadziała tylko wtedy, gdy ten inny proces jest zatrzymany właśnie przez niskie żelazo.
To w ogóle nieco złożone jest, np jeden z mechanizmów stwardnienia rozsianego polega na tym, że organizm nie jest w stanie wykorzystać żelaza. Pojawia się niedobór w komórkach nerwowych, przez co dochodzi do demielinizacji, ale jednocześnie to samo żelazo odkłada się u chorych w formie złogów, bo jest go za dużo.
Jeśli faktycznie nie mogę spać przez spadek żelaza w komórkach nerwowych po tym, jak wziąłem kwas foliowy, to musi to być fragment jakiegoś większego procesu, coś innego musi być popsute tak, że nawet lekki niedobór żelaza powoduje dużą zmianę samopoczucia. Coś jak w zespole niespokojnych nóg, gdzie niski poziom żelaza uniemożliwia przetwarzanie dopaminy. Zobaczymy za kilka dni, trochę nierealne mi się to wydaje, no ale rok temu miałem taki sam scenariusz, duże dawki kwasu foliowego (i jeszcze niklu, który też przepompowuje żelazo z tkanek do szpiku), koszmarna bezsenność, a potem w tydzień wszystko znikło, gdy zacząłem brać żelazo. Inna sprawa, że wtedy też zaczęło się razem z falą upałów i skończyło gdy się ochłodziło.
Na pewno COŚ mam nie tak z gospodarką żelazem, bo mam w końcu jakby nie patrzeć ten cały zespół niespokojnych nóg, ale to "coś" to prędzej jakiś problem z wykorzystaniem, a nie zwykły niedobór. Dlatego trochę boję się większych dawek, bo jeśli nie poprawi się wykorzystania, to żelazo jedynie krąży bezsensownie w formie wolnej, niszcząc wszystko na swojej drodze, a nie uzupełnia się tam, gdzie go brakuje.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16729250/
tu jest opis badania klinicznego, gdzie dosłownie wyleczono stwardnienie rozsiane suplementami żelaza ORAZ chyba z 15 różnymi witaminami, aminokwasami, minerałami etc, które miały ułatwić jego przyswojenie i wykorzystanie.
Są opisane przypadki odrastania obłączków po uzupełnieniu żelaza, ale to też raczej efekt tego, że żelazo umożliwiło przebieg jakiegoś innego procesu. I zadziała tylko wtedy, gdy ten inny proces jest zatrzymany właśnie przez niskie żelazo.



