07-09-2023, 02:12 AM
Aż sobie na binga zajrzałem, dawno nie śledziłem, co tam się dzieje, tu też niezły świr
https://health-boundaries.com/vitamin-b1...nesridges/
przez 10 lat robił zdjęcia paznokci, jak mu rosną niby obłączki pod wpływem suplementacji B12. Wiele nie urosły, ale jakoś tam się powiększyły. Na ile to jednak witamina, a na ile to, że pewnie 100 innych rzeczy zmienił w życiu i w diecie, ciężko powiedzieć.
Pamiętam po zastrzyku z B12 kiedyś miałem bardzo fajną poprawę samopoczucia oraz wyraźnie mocno wzrosły mi obłączki, nie raz i nie dwa razy takie coś widziałem też w opisach w internecie, po B12 obłączki czasem rosną, ale czasem nie. Widziałem zdjęcia paznokci pacjentów, którzy dosłownie umierali z powodu niedoboru B12, a obłączki dalej mieli duże.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26843105/
tu widać, że co prawda MDA rośnie, a glutation spada w niedoborze, ale nie są to szczególnie duże wartości.
Kurcze... może być nawet tak, że wielkość obłączków odpowiada ogólnej gotowości organizmu do wzrostu, tworzenia nowych komórek. Tu jest miejsce zarówno dla B12, jak i dla kwasu foliowego, niezbędnych do tego, by komórki się dzieliły. Ta zdolność do podziału jest też pewnie kontrolowana przez inne systemy, np równowagę układu wspólczulnego vs przywspółczulnego (jeden z nich wstrzymuje regenerację, drugi stymuluje).
No dobra, ale czy takie coś w ogóle istnieje? "Ogólna gotowość organizmu do tego, by tworzyć nowe komórki na miejsce starych"? Czy to jest jeden proces, czy można to w jakikolwiek sposób zmierzyć?
Może komórki macierzyste... ale to już naprawdę poważny temat.
O właśnie, komórki macierzyste to popularna terapia, może gdzieś są zdjęcia dłoni przed i po?
https://health-boundaries.com/vitamin-b1...nesridges/
przez 10 lat robił zdjęcia paznokci, jak mu rosną niby obłączki pod wpływem suplementacji B12. Wiele nie urosły, ale jakoś tam się powiększyły. Na ile to jednak witamina, a na ile to, że pewnie 100 innych rzeczy zmienił w życiu i w diecie, ciężko powiedzieć.
Pamiętam po zastrzyku z B12 kiedyś miałem bardzo fajną poprawę samopoczucia oraz wyraźnie mocno wzrosły mi obłączki, nie raz i nie dwa razy takie coś widziałem też w opisach w internecie, po B12 obłączki czasem rosną, ale czasem nie. Widziałem zdjęcia paznokci pacjentów, którzy dosłownie umierali z powodu niedoboru B12, a obłączki dalej mieli duże.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26843105/
tu widać, że co prawda MDA rośnie, a glutation spada w niedoborze, ale nie są to szczególnie duże wartości.
Kurcze... może być nawet tak, że wielkość obłączków odpowiada ogólnej gotowości organizmu do wzrostu, tworzenia nowych komórek. Tu jest miejsce zarówno dla B12, jak i dla kwasu foliowego, niezbędnych do tego, by komórki się dzieliły. Ta zdolność do podziału jest też pewnie kontrolowana przez inne systemy, np równowagę układu wspólczulnego vs przywspółczulnego (jeden z nich wstrzymuje regenerację, drugi stymuluje).
No dobra, ale czy takie coś w ogóle istnieje? "Ogólna gotowość organizmu do tego, by tworzyć nowe komórki na miejsce starych"? Czy to jest jeden proces, czy można to w jakikolwiek sposób zmierzyć?
Może komórki macierzyste... ale to już naprawdę poważny temat.
O właśnie, komórki macierzyste to popularna terapia, może gdzieś są zdjęcia dłoni przed i po?



