07-08-2023, 01:24 AM
No, tam nikt mu nie odpowiedział prawidłowo, to wygląda jak paznokcie Lindsaya, charakterystyczne w zaawansowanych chorobach nerek.
No dobra, mała podpowiedź: zdjęcia paznokci przed i po jakiejś... terapii? chorobie? eksperymencie, gdzie szon instagramowy żre jakąś odżywkę na porost poroża jeleni, bo na tiktoku ktoś powiedział, że to wzmacnia paznokcie? po czymkolwiek, ja z takiego klucza najwięcej znalazłem. Nie chcę podpowiadać konkretnych fraz, bo zaczniesz szukać tak, jak ja, a chodzi o to, żebyś szukał "po swojemu". I wpisał coś oczywistego, na co ja byłem cały czas ślepy.
Pamiętam sto lat temu, jak internet był głównie w kafejkach, taki ziom przyszedł tam z kumplami, jego znałem, jego kumpli nie, robiłem tam swoje rzeczy (pewnie szukałem cycków Kate Bush albo coś takiego), nagle słyszę śmiechy, kumple tego zioma na nogach nie mogą się utrzymać.
Wpisał w google "seks ze zwierzentami", oczywiście wytknęli mu, na co on "no ale może ktoś wrzucił do netu z takim błędem". "Tak, drugi taki tam siedział".
W tym jest bardzo dużo sensu, ludzie nie mający pojęcia o medycynie wrzucą do netu fotki z opisem, który będzie zapewne zawierał pewne słowa kluczowe albo frazy. Żeby to znaleźć, najlepiej zapytać kogoś, kto nie ma pojęcia o medycynie, jak by takie coś opisał. I wpisać to w google. Kurcze, dopiero ziom siedzący w seo uświadomił mi, że ludzie wpisują domowe sposoby, a nie medycyna naturalna.
---
Przeglądam błonniki na allegro, najwięcej takich na wagę jest z jakiejś babki. to ludzie kupują. Musiałbym sprawdzić, jak to się rozpuszcza. Guma guar ma całkiem przyjemne efekty
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1442657/
ale głównie w cholesterolu, nie było wyraźnego wpływu na hemoglobinę glikowaną, za to był jakiś na glukozę na czczo, może dlatego, że użyto dawki 4x5 gramów, podczas gdy w badaniu, gdzie błonnik naprawdę pomagał, użyto dawki 50 gramów. No i guma guar nie jest tak do końca błonnikiem. Szkoda, bo to akurat jest śmiesznie tanie i bardzo fajnie rozpuszcza się w wodzie.
Ten jabłkowy nawet da się pić, tylko on ma zaledwie ~25% błonnika, żeby mieć te 50 gramów trzeba 200 dziennie pić, a to już nie jest miłe. Babka ma widzę 60%, to już przyjemna wartość. Najlepiej jest z inuliną, dobre wyniki badań nad cukrzycą, prawie 90% błonnika i jest smaczna, tylko te gazy... badaniu wyżej napisali, że zaczęli od niskich dawek i zwiększali, co przynajmniej w przypadku gumy guar chroniło przed gazami.
https://gut.bmj.com/content/71/5/919
oooo... inulina powodowała bardzo silne gazy, ale po dodaniu błonnika z babki gazów nie było. No to byłoby coś, jakby dało się kawę (czy tam kakao) posłodzić inuliną i zagryźć łyżeczką babki. Ta inulina jest niewiele droższa od cukru, którego zresztą nie używam, słodzę ksylitolem.
No dobra, mała podpowiedź: zdjęcia paznokci przed i po jakiejś... terapii? chorobie? eksperymencie, gdzie szon instagramowy żre jakąś odżywkę na porost poroża jeleni, bo na tiktoku ktoś powiedział, że to wzmacnia paznokcie? po czymkolwiek, ja z takiego klucza najwięcej znalazłem. Nie chcę podpowiadać konkretnych fraz, bo zaczniesz szukać tak, jak ja, a chodzi o to, żebyś szukał "po swojemu". I wpisał coś oczywistego, na co ja byłem cały czas ślepy.
Pamiętam sto lat temu, jak internet był głównie w kafejkach, taki ziom przyszedł tam z kumplami, jego znałem, jego kumpli nie, robiłem tam swoje rzeczy (pewnie szukałem cycków Kate Bush albo coś takiego), nagle słyszę śmiechy, kumple tego zioma na nogach nie mogą się utrzymać.
Wpisał w google "seks ze zwierzentami", oczywiście wytknęli mu, na co on "no ale może ktoś wrzucił do netu z takim błędem". "Tak, drugi taki tam siedział".
W tym jest bardzo dużo sensu, ludzie nie mający pojęcia o medycynie wrzucą do netu fotki z opisem, który będzie zapewne zawierał pewne słowa kluczowe albo frazy. Żeby to znaleźć, najlepiej zapytać kogoś, kto nie ma pojęcia o medycynie, jak by takie coś opisał. I wpisać to w google. Kurcze, dopiero ziom siedzący w seo uświadomił mi, że ludzie wpisują domowe sposoby, a nie medycyna naturalna.
---
Przeglądam błonniki na allegro, najwięcej takich na wagę jest z jakiejś babki. to ludzie kupują. Musiałbym sprawdzić, jak to się rozpuszcza. Guma guar ma całkiem przyjemne efekty
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1442657/
ale głównie w cholesterolu, nie było wyraźnego wpływu na hemoglobinę glikowaną, za to był jakiś na glukozę na czczo, może dlatego, że użyto dawki 4x5 gramów, podczas gdy w badaniu, gdzie błonnik naprawdę pomagał, użyto dawki 50 gramów. No i guma guar nie jest tak do końca błonnikiem. Szkoda, bo to akurat jest śmiesznie tanie i bardzo fajnie rozpuszcza się w wodzie.
Ten jabłkowy nawet da się pić, tylko on ma zaledwie ~25% błonnika, żeby mieć te 50 gramów trzeba 200 dziennie pić, a to już nie jest miłe. Babka ma widzę 60%, to już przyjemna wartość. Najlepiej jest z inuliną, dobre wyniki badań nad cukrzycą, prawie 90% błonnika i jest smaczna, tylko te gazy... badaniu wyżej napisali, że zaczęli od niskich dawek i zwiększali, co przynajmniej w przypadku gumy guar chroniło przed gazami.
https://gut.bmj.com/content/71/5/919
oooo... inulina powodowała bardzo silne gazy, ale po dodaniu błonnika z babki gazów nie było. No to byłoby coś, jakby dało się kawę (czy tam kakao) posłodzić inuliną i zagryźć łyżeczką babki. Ta inulina jest niewiele droższa od cukru, którego zresztą nie używam, słodzę ksylitolem.



