03-10-2021, 11:40 PM
Przeszukuję dalej, opis przypadku, gdzie leczono "zespół żółtych paznokci" witaminą E w dużych dawkach. W efekcie odrosły również obłączki
https://jmedicalcasereports.biomedcentra...019-2136-2
Jej poziom jest też niższy w depresji
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15508016/
Nie sądzę, żeby rozwiązaniem była jakaś jedna pojedyncza witamina, ale witamina E mocno chroni przed stresem oksydacyjnym. I może tu trzeba szukać?
HIV to gigantyczny poziom tego stresu, w depresji również jest na tyle duży, że terapie które mają go obniżać, leczą też chorobę, zarówno witamina E, jak i cysteina bardzo mocno przed nim chronią. Jest jeszcze przypadek tej kobiety, której odrosły po miedzi, a właśnie niedobór miedzi wywoła bardzo duży wzrost stresu oksydacyjnego z powodu zaniku najsilniejszego antyoksydanta wytwarzanego w organizmie przy udziale tego pierwiastka.
Może też jednak być tak, że stres oksydacyjny "zjadał" witaminę E i że to tylko ona jest odpowiedzialna.
Kilka razy robiłem próby z suplementacją, tylko widzę, że u tego gościa poprawiło się po roku. Musiałbym doczytać, jak to jest z jej metabolizmem, czy jest odkładana w tkankach, czy można brać "na zapas", bo jeśli tak, to moje próby musiały wysycić nawet jeśli trwały tylko kilkanaście dni.
Wracam do szukania efektów wcierki z witaminą E na blogach i prób klinicznych w innych chorobach w serwisach medycznych.
https://jmedicalcasereports.biomedcentra...019-2136-2
Jej poziom jest też niższy w depresji
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15508016/
Nie sądzę, żeby rozwiązaniem była jakaś jedna pojedyncza witamina, ale witamina E mocno chroni przed stresem oksydacyjnym. I może tu trzeba szukać?
HIV to gigantyczny poziom tego stresu, w depresji również jest na tyle duży, że terapie które mają go obniżać, leczą też chorobę, zarówno witamina E, jak i cysteina bardzo mocno przed nim chronią. Jest jeszcze przypadek tej kobiety, której odrosły po miedzi, a właśnie niedobór miedzi wywoła bardzo duży wzrost stresu oksydacyjnego z powodu zaniku najsilniejszego antyoksydanta wytwarzanego w organizmie przy udziale tego pierwiastka.
Może też jednak być tak, że stres oksydacyjny "zjadał" witaminę E i że to tylko ona jest odpowiedzialna.
Kilka razy robiłem próby z suplementacją, tylko widzę, że u tego gościa poprawiło się po roku. Musiałbym doczytać, jak to jest z jej metabolizmem, czy jest odkładana w tkankach, czy można brać "na zapas", bo jeśli tak, to moje próby musiały wysycić nawet jeśli trwały tylko kilkanaście dni.
Wracam do szukania efektów wcierki z witaminą E na blogach i prób klinicznych w innych chorobach w serwisach medycznych.



