06-28-2023, 06:04 PM
Zawsze w przeglądarkowych znajdzie się ktoś, kto ładuje odpowiednik wypłaty i zawsze zastanawiamy się z klanem, jak to robi, skąd ma pieniądze.
W jednej grze, już nie pamiętam której, wybił się gość, który wygrał na loterii i sporą część kasy włożył w kupowanie wirtualnych rzeczy. Nawet na jakieś spotkania go twórcy gry zapraszali, bo jakby nie patrzeć, w dużej mierze on im wszystko sponsorował.
Ziom mnie ciągle na ffxiv namawia, nawet miesiąc pograłem, ale koniec końców to było coś, co żarło zbyt dużo czasu, życie zawodowe na tym ucierpiało. Wrócę może jeszcze kiedyś, jak się finansowo bardziej ustabilizuję, no tak czy tak w jego klanie ciągle robią sobie jakieś imprezki na kamerkach, ludzie się poznają od strony reala i w ogóle bardzo takie pro-social. Tylko to jeszcze gorsze od czatów czy for, bo to już nie kilkaset kilometrów, ale kilka tysięcy.
W jednej grze, już nie pamiętam której, wybił się gość, który wygrał na loterii i sporą część kasy włożył w kupowanie wirtualnych rzeczy. Nawet na jakieś spotkania go twórcy gry zapraszali, bo jakby nie patrzeć, w dużej mierze on im wszystko sponsorował.
Ziom mnie ciągle na ffxiv namawia, nawet miesiąc pograłem, ale koniec końców to było coś, co żarło zbyt dużo czasu, życie zawodowe na tym ucierpiało. Wrócę może jeszcze kiedyś, jak się finansowo bardziej ustabilizuję, no tak czy tak w jego klanie ciągle robią sobie jakieś imprezki na kamerkach, ludzie się poznają od strony reala i w ogóle bardzo takie pro-social. Tylko to jeszcze gorsze od czatów czy for, bo to już nie kilkaset kilometrów, ale kilka tysięcy.



