06-26-2023, 08:21 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-26-2023, 08:22 AM przez tomakin.)
Za pamięci, wpis na blogasku jakiegoś gościa o witaminie D3 i problemach z zasypianiem po magnezie
https://chriskresser.com/vitamin-d-more-is-not-better/
Sam wpis wygląda na głupi, ale przejrzę tam komentarze, może ktoś coś wartościowego napisał.
Cały czas mam przeczucie, że to kwestia niskiego poziomu magnezu wewnątrz komórek, to sprawia, że komórki mają BARDZO duże problemy z wykorzystaniem wapnia. Podanie wysokiej dawki magnezu powoduje wtedy obniżenie dostępu wapnia do wnętrza komórki, bo te dwa pierwiastki konkurują ze sobą, ale nie podnosi w niej poziomu magnezu, bo to wymaga wielu miesięcy niskich dawek.
Oczywiście może być zupełnie inaczej, może być tak, że to kwestia toksyczności witaminy D3, jak ten gość pisze, albo też dynamicznego wzrostu któregoś z neuroprzekaźników, a nawet coś tak głupiego, jak zwiększona produkcja hormonów tarczycy po magnezie.
Na pewno jednak to zjawisko jest jakoś powiązane z moim obniżonym samopoczuciem, bo w badaniach nawet 2 razy wyższe dawki magnezu nie powodowały takich objawów u żadnego pacjenta z grup liczących po kilkadziesiąt, kilkaset osób, nawet jak podawali to kilka miesięcy. To jest coś, co bardzo mocno różni mnie od reszty populacji i na pewno warto w tym kierunku szukać. Wstępnie - możliwe, że mechanizm jak w tym badaniu co dałem link 2 wpisy wyżej, gdzie witamina E podniosła poziom wewnątrz komórki.
https://chriskresser.com/vitamin-d-more-is-not-better/
Sam wpis wygląda na głupi, ale przejrzę tam komentarze, może ktoś coś wartościowego napisał.
Cały czas mam przeczucie, że to kwestia niskiego poziomu magnezu wewnątrz komórek, to sprawia, że komórki mają BARDZO duże problemy z wykorzystaniem wapnia. Podanie wysokiej dawki magnezu powoduje wtedy obniżenie dostępu wapnia do wnętrza komórki, bo te dwa pierwiastki konkurują ze sobą, ale nie podnosi w niej poziomu magnezu, bo to wymaga wielu miesięcy niskich dawek.
Oczywiście może być zupełnie inaczej, może być tak, że to kwestia toksyczności witaminy D3, jak ten gość pisze, albo też dynamicznego wzrostu któregoś z neuroprzekaźników, a nawet coś tak głupiego, jak zwiększona produkcja hormonów tarczycy po magnezie.
Na pewno jednak to zjawisko jest jakoś powiązane z moim obniżonym samopoczuciem, bo w badaniach nawet 2 razy wyższe dawki magnezu nie powodowały takich objawów u żadnego pacjenta z grup liczących po kilkadziesiąt, kilkaset osób, nawet jak podawali to kilka miesięcy. To jest coś, co bardzo mocno różni mnie od reszty populacji i na pewno warto w tym kierunku szukać. Wstępnie - możliwe, że mechanizm jak w tym badaniu co dałem link 2 wpisy wyżej, gdzie witamina E podniosła poziom wewnątrz komórki.



