06-17-2023, 07:31 PM
Tak, dostawałem klasycznego rozwolnienia po tym oleju, ale to utrzymywało się zbyt długo i zbyt późno się po nim zaczęło, żeby zwalić to na ten mechanizm. Teraz pojawiły się, gdy olej dawno opuścił już nie tylko jelita, ale i sieć kanalizacyjną.
Problem z układem pokarmowym to może być po prostu klasyczne "zesrał się ze strachu", ale czy gdzieś jest tu mechanizm działający w drugą stronę? Na pewno nie to, że rozwolnienie stresuje, no już bez przesady, aż tak wrażliwy nie jestem
Zakładam ciągle, że objaw Terry'ego wiąże się z jelitami, bo najsilniejszy był przy największych objawach z ich strony, niekoniecznie wywołany przez coś co siedzi w bebechach, ale może być tak, że ten sam czynnik wywołuje i objaw, i rozwolnienia.
Czy może być tak, że te wszystkie świry od nieszczelnych jelit, candidy i całej reszty jednak mają trochę racji? Że to zaburzenia składu flory jelitowej są w dużej mierze przyczyną problemów nerwicowych w populacji?
Tak czy tak, są teraz dwie możliwości.
1. ciągle mam nie wyleczoną, silną nerwicę, wynikającą cholera wie z czego, może po prostu z trybu życia. Za mało ruchu, bodźców i ludzi, za dużo komputera. Może coś z tym wapniem i magnezem, czort wie.
2. mam coś z układem pokarmowym, co nasila objawy nerwicowe.
Problem z układem pokarmowym to może być po prostu klasyczne "zesrał się ze strachu", ale czy gdzieś jest tu mechanizm działający w drugą stronę? Na pewno nie to, że rozwolnienie stresuje, no już bez przesady, aż tak wrażliwy nie jestem
Zakładam ciągle, że objaw Terry'ego wiąże się z jelitami, bo najsilniejszy był przy największych objawach z ich strony, niekoniecznie wywołany przez coś co siedzi w bebechach, ale może być tak, że ten sam czynnik wywołuje i objaw, i rozwolnienia.
Czy może być tak, że te wszystkie świry od nieszczelnych jelit, candidy i całej reszty jednak mają trochę racji? Że to zaburzenia składu flory jelitowej są w dużej mierze przyczyną problemów nerwicowych w populacji?
Tak czy tak, są teraz dwie możliwości.
1. ciągle mam nie wyleczoną, silną nerwicę, wynikającą cholera wie z czego, może po prostu z trybu życia. Za mało ruchu, bodźców i ludzi, za dużo komputera. Może coś z tym wapniem i magnezem, czort wie.
2. mam coś z układem pokarmowym, co nasila objawy nerwicowe.



