06-16-2023, 01:07 AM
O, może są jakieś guzy, które produkują adrenalinę w niewielkich ilościach, podnoszące poziom do powiedzmy 200% normy. Poszukam, może któreś dają objawy dające się zaobserwować gołym okiem, może ktoś paznokcie złapał na zdjęciu zmian skórnych.
Tego typu guzy są zazwyczaj zabójczo skuteczne, błyskawicznie osiągają wielkość która co prawda jest niewykrywalna badaniami typu rezonans, ale produkują tyle hormonu, że zabijają pacjenta nawet w kilka tygodni od wystąpienia objawów. Ale pewnie zdarzają się też takie, które działają na tyle powoli, że te objawy pojawiają się stopniowo, albo w ogóle nie rosną tylko są jak znamię na skórze.
Jakby takie coś wyłapać, to by się dało całkowicie wykreślić hipotezę nerwicy jako źródła problemów.
Tego typu guzy są zazwyczaj zabójczo skuteczne, błyskawicznie osiągają wielkość która co prawda jest niewykrywalna badaniami typu rezonans, ale produkują tyle hormonu, że zabijają pacjenta nawet w kilka tygodni od wystąpienia objawów. Ale pewnie zdarzają się też takie, które działają na tyle powoli, że te objawy pojawiają się stopniowo, albo w ogóle nie rosną tylko są jak znamię na skórze.
Jakby takie coś wyłapać, to by się dało całkowicie wykreślić hipotezę nerwicy jako źródła problemów.



