Widocznie lepiej uczysz się czytając, a ja oglądając i słuchając po kilka razy. Jak mam przeczytać jakiś dłuższy artykuł ze sci-huba, to aż mnie wykręca ze znużenia i niechęci. Nie wiem, czy dałbym radę tak siedzieć nad badaniami z Pubmedu, jak Ty to opisujesz w Obłączkach. Kiedyś tak nie miałem, spokojnie się uczyłem i koncentrowałem na tekście. Moja praca magisterska to było 150 stron obliczeń w bardzo niszowym temacie. Dziś jak na to patrzę, to nic nie pamiętam i nie sądzę, żebym dał radę łatwo się ponownie nauczyć. Z czasem umiejętność takiej nauki się zatraciła i teraz w ciężkich bólach próbuję ją urodzić na nowo. Chyba praca fizyczna, brak odpowiedniej stymulacji umysłowej i kontakt ze specyficznymi "low tier" ludźmi spowodował jakieś zmiany w mózgu. Liczę, że lepsza dieta i sen, piracetam, bakopa i inne suple doprowadzą do zmiany na lepsze.
A poza tym uważam, że brytyjskie i irlandzkie faflunienie powinny zostać zniszczone.
A poza tym uważam, że brytyjskie i irlandzkie faflunienie powinny zostać zniszczone.



