This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Oj tam, zbindowane książki lepiej się czyta, bo się nie zamykają. Big Grin

Bardzo Ci dziękuję za te wszystkie wskazówki. Zaczynam wreszcie ogarniać, o co w tym chodzi. Do egzaminu CAE na poziomie C1 na pewno Advanced trzeba znać, ale to jest dla mnie na razie kosmos. Najpierw muszę opanować codzienną regularność nauki, wdrożyć umysł na pełne obroty, żeby nie odpaść. Jak już wejdę w rytm i zacznę widzieć postępy, to myślę, że po roku mogę spróbować podejść do FCE, czyli B2. A po kolejnym roku na CAE. Certyfikaty może i nie są potrzebne, ale w CV dobrze wyglądają, są też praktyczną walidacją umiejętności i nie trzeba polegać tylko na tym, co nam się uroi w głowie.  Więc raczej będę chciał się w ten sposób sprawdzić. Koszt to 600-700 zł za egzamin.

Gdybym miał sam do tematu podchodzić, to pewnie szukałbym szkół stacjonarnych i jeszcze wybrałbym jakąś drogą. Tak samo chcąc uczyć się z IT brałem zawsze wielomiesięczne szkolenia kosztujące po 20k lub więcej zamiast najpierw korzystać z darmowych lub tanich źródeł w necie, znalezieniu tego, co faktycznie najbardziej mnie jara w IT i wyuczeniu się do takiego poziomu, do jakiego to jest możliwe, a potem w razie ewentualnych problemów szukać dalej. Dlatego w zeszłym tygodniu zrezygnowałem z rozpoczętego niedawno rocznego kursu, za który płaciłem 850 zł miesięcznie. Zapis w umowie dawał mi taką możliwość w ciągu 2 miesięcy wraz z pełnym zwrotem kosztów. To na wypadek, gdyby mi nie odpowiadało. To jest takie moje durne przekonanie, że jak się za coś płaci i to dużo, to na pewno jest to wartościowe i na pewno będę chciał się tego uczyć. Ale skoro mam problemy z prokrastynacją, koncentracją i planowaniem przy darmowych szkoleniach, to przy tych płatnych nic się magicznie nie zmieni. Najpierw trzeba nauczyć się robienia budowania realistycznej ścieżki rozwoju, harmonogramu nauki i regularności. Dlatego uczę się sam codziennie przez godzinę z póki co z darmowych i pirackich materiałów. A w weekendy głównie giełda. Już kiedyś chciałem szukać płatnych szkoleń. Big Grin

Patrząc na to, jak podchodziłem do nauki, to chyba jednak określenie "skrajna nieporadność życiowa" wcale nie jest na wyrost. Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 06-13-2023, 07:17 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości