06-11-2023, 09:45 PM
Nie tylko złego akcentu można się przy języku nauczyć, może to też być jakaś specyficzna maniera niekoniecznie wymowy, ale powiedzmy formułowania zdań. Takie rzeczy często gęsto zostają na lata, a czasem na całe życie, na pewno znasz ludzi z charakterystyczną manierą. Podobnie jak wyrobi się złe nawyki oceny kodu, czy czegoś tam związanego z informatyką.
No ale już mniejsza z tym, to taka dygresja była z mojej strony, żebyś uważał na kołczów, youtuberów etc i to, co mogą wbić do głowy, kontakt z nimi nie zawsze jest korzystny, nie zawsze więcej wiedzy to lepiej, zresztą sam doświadczyłeś na wykopie, gdzie wpadłeś w toksyczne środowisko.
Są rzeczy, które mogą się zmienić z dnia na dzień, są takie, które zawsze (albo prawie zawsze) będą stałe. Dziś stanowisko na przykład eksperta od cyberbezpieczeństwa może być super płatne, za kilka lat każda poważniejsza firma może mieć wykupioną usługę AI do pilnowania porządku. Zawsze jednak pozostaną wyrobione znajomości, umiejętność nawiązywania i podtrzymywania kontaktów zawsze będzie przydatna, nie sądzę też, żeby soft tłumaczący języki kiedykolwiek zastąpił to, jakie wrażenie na potencjalnym pracodawcy czy partnerze biznesowym zrobisz mówiąc płynnie w jego rodowitym języku. Nawet najlepsze ubezpieczenie zdrowotne nie zastąpi ćwiczeń fizycznych czy dbania o dietę.
Czy można tyle słówek powtórzyć każdego dnia... to chyba od psychiki zależy, bo mnie to w ogóle niemal nie męczyło. Problem pojawił się gdzie indziej, skupiłem się na tym co było dla mnie łatwe i w końcu miałem słownictwo między c1 a c2, przy wymowie gdzieś między a1 a a2
No ale już mniejsza z tym, to taka dygresja była z mojej strony, żebyś uważał na kołczów, youtuberów etc i to, co mogą wbić do głowy, kontakt z nimi nie zawsze jest korzystny, nie zawsze więcej wiedzy to lepiej, zresztą sam doświadczyłeś na wykopie, gdzie wpadłeś w toksyczne środowisko.
Są rzeczy, które mogą się zmienić z dnia na dzień, są takie, które zawsze (albo prawie zawsze) będą stałe. Dziś stanowisko na przykład eksperta od cyberbezpieczeństwa może być super płatne, za kilka lat każda poważniejsza firma może mieć wykupioną usługę AI do pilnowania porządku. Zawsze jednak pozostaną wyrobione znajomości, umiejętność nawiązywania i podtrzymywania kontaktów zawsze będzie przydatna, nie sądzę też, żeby soft tłumaczący języki kiedykolwiek zastąpił to, jakie wrażenie na potencjalnym pracodawcy czy partnerze biznesowym zrobisz mówiąc płynnie w jego rodowitym języku. Nawet najlepsze ubezpieczenie zdrowotne nie zastąpi ćwiczeń fizycznych czy dbania o dietę.
Czy można tyle słówek powtórzyć każdego dnia... to chyba od psychiki zależy, bo mnie to w ogóle niemal nie męczyło. Problem pojawił się gdzie indziej, skupiłem się na tym co było dla mnie łatwe i w końcu miałem słownictwo między c1 a c2, przy wymowie gdzieś między a1 a a2



