Kurde, nie wiem, czy dam radę się uczyć i powtarzać aż tyle słówek. To jest jednak trochę nudne. Trzeba mieszać z gramatyką i z mówieniem oraz pisaniem, nawet jeśli łamanym językiem. Te słowa trzeba wykorzystywać w konwersacjach jak najszybciej.
Myślę też, że czasem nauczenie się złej techniki wcale nie musi oznaczać problemu i konieczności oduczania się przez długi czas. Nie zwracałbym aż tak dużej uwagi na akcent przy wymowie po angielsku, a już tym bardziej nie uczyłbym się akcentu brytyjskiego (którego nie lubię) ani amerykańskiego. Cały świat mówi po angielsku, każdy kraj ma swój specyficzny akcent. W Indiach mówią tak, że od razu wiesz, kiedy na YT masz do czynienia z Hindusem. I nikomu nie przeszkadza to, że nie mówią jak Brytole. Jak Afroamerykanie albo Szkoci na filmach gadają, to ja ich kompletnie nie rozumiem przez ich akcent i slang.
Ja mówię jak typowy Polak czy nawet Rusek. Twarde "r". Zrozumieć mnie można, bo mam dość dobrą dykcję, a to najważniejsze. Niektóre stanowiska wymagają możliwe jak najlepszego akcentu, ale ja do takich raczej nie aspiruję.
Nauka instrumentu to już inna rzecz i tu faktycznie można narobić sobie kłopotu. No ale ogólnie wiadomo, że lepiej się uczyć z dobrych źródeł. Problemem jest to, żeby te dobre źródła umieć sobie znaleźć.
Jeszcze co do tego, że nie wiadomo, kim będziemy za kilka lat, więc dokładne planowanie kariery 5 czy 10 lat do przodu może być daremne, o ile nie jest to bardzo tradycyjna kariera. Rok temu w powszechnej świadomości nie istniał jeszcze temat sztucznej inteligencji. Midjourney i Stable Diffusion generowały kiepskiej jakości grafiki, a ChatGPT jeszcze nie był upubliczniony. Dziś pojawiają się już płatne kursy na prompt inżynierów:
https://leadakademia.pl/kup/kurs-prompt-...adz-zawod/
Są też oferty pracy - widziałem ofertę na prompt inżyniera w InPost. Mamy więc perspektywę nowego zawodu, o którym rok temu jeszcze nikt nie słyszał. Trzeba się dostosowywać do zmian. Sam mam wykupioną subskrypcję w Midjourney i w wolnych chwilach generuję sobie dziesiątki stockowych obrazków, które wrzucam na AdobeStock licząc, że uda się coś sprzedać. I powoli to się nawet rozkręca. Serio branża stock photo została opanowana przez AI, przez co fotografowie mają spory problem. Nawet grafiki do animacji na ekranach na festiwalu w Opolu były tworzone w Midjourney. Już poznaję niektóre charakterystyczne elementy.
A w ogóle to od kilku miesięcy mam wrażenie, jakbym dopiero zaczął odkrywać, czym jest dorosłe życie. Chyba powoli dojrzewam, spóźniony o 20 lat. Trochę dziwnie tutaj o tym pisać, bo w zasadzie mój wątek nie ma dużo wspólnego z tematyką forum, choć pasuje pod kategorię "problemy ze znalezieniem się w życiu".
/edit
No i ChatGPT pełni rolę świetnego kołcza. Wystarczy nadać mu odpowiednią rolę np. "You are en experienced career coach with over 20 years of experience." Omawianie z nim swojego CV czy planów dotyczących uczenia się określoną ścieżką jest bardzo skuteczne. A nauczyłem się tego z kilku filmików na YT i jednego GitHuba:
https://github.com/f/awesome-chatgpt-prompts
Od czasu wprowadzenia Bing Chata rzadko kiedy korzystam z tradycyjnej wyszukiwarki, więc to idealne uzupełnienie ChataGPT.
Może serio warto zostać prompt inżynierem.
Myślę też, że czasem nauczenie się złej techniki wcale nie musi oznaczać problemu i konieczności oduczania się przez długi czas. Nie zwracałbym aż tak dużej uwagi na akcent przy wymowie po angielsku, a już tym bardziej nie uczyłbym się akcentu brytyjskiego (którego nie lubię) ani amerykańskiego. Cały świat mówi po angielsku, każdy kraj ma swój specyficzny akcent. W Indiach mówią tak, że od razu wiesz, kiedy na YT masz do czynienia z Hindusem. I nikomu nie przeszkadza to, że nie mówią jak Brytole. Jak Afroamerykanie albo Szkoci na filmach gadają, to ja ich kompletnie nie rozumiem przez ich akcent i slang.
Ja mówię jak typowy Polak czy nawet Rusek. Twarde "r". Zrozumieć mnie można, bo mam dość dobrą dykcję, a to najważniejsze. Niektóre stanowiska wymagają możliwe jak najlepszego akcentu, ale ja do takich raczej nie aspiruję.
Nauka instrumentu to już inna rzecz i tu faktycznie można narobić sobie kłopotu. No ale ogólnie wiadomo, że lepiej się uczyć z dobrych źródeł. Problemem jest to, żeby te dobre źródła umieć sobie znaleźć.
Jeszcze co do tego, że nie wiadomo, kim będziemy za kilka lat, więc dokładne planowanie kariery 5 czy 10 lat do przodu może być daremne, o ile nie jest to bardzo tradycyjna kariera. Rok temu w powszechnej świadomości nie istniał jeszcze temat sztucznej inteligencji. Midjourney i Stable Diffusion generowały kiepskiej jakości grafiki, a ChatGPT jeszcze nie był upubliczniony. Dziś pojawiają się już płatne kursy na prompt inżynierów:
https://leadakademia.pl/kup/kurs-prompt-...adz-zawod/
Są też oferty pracy - widziałem ofertę na prompt inżyniera w InPost. Mamy więc perspektywę nowego zawodu, o którym rok temu jeszcze nikt nie słyszał. Trzeba się dostosowywać do zmian. Sam mam wykupioną subskrypcję w Midjourney i w wolnych chwilach generuję sobie dziesiątki stockowych obrazków, które wrzucam na AdobeStock licząc, że uda się coś sprzedać. I powoli to się nawet rozkręca. Serio branża stock photo została opanowana przez AI, przez co fotografowie mają spory problem. Nawet grafiki do animacji na ekranach na festiwalu w Opolu były tworzone w Midjourney. Już poznaję niektóre charakterystyczne elementy.
A w ogóle to od kilku miesięcy mam wrażenie, jakbym dopiero zaczął odkrywać, czym jest dorosłe życie. Chyba powoli dojrzewam, spóźniony o 20 lat. Trochę dziwnie tutaj o tym pisać, bo w zasadzie mój wątek nie ma dużo wspólnego z tematyką forum, choć pasuje pod kategorię "problemy ze znalezieniem się w życiu".
/edit
No i ChatGPT pełni rolę świetnego kołcza. Wystarczy nadać mu odpowiednią rolę np. "You are en experienced career coach with over 20 years of experience." Omawianie z nim swojego CV czy planów dotyczących uczenia się określoną ścieżką jest bardzo skuteczne. A nauczyłem się tego z kilku filmików na YT i jednego GitHuba:
https://github.com/f/awesome-chatgpt-prompts
Od czasu wprowadzenia Bing Chata rzadko kiedy korzystam z tradycyjnej wyszukiwarki, więc to idealne uzupełnienie ChataGPT.
Może serio warto zostać prompt inżynierem.



