This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Ziom muzyk zawsze mi powtarza, żeby nie czytać o tym, jak ćwiczyć na instrumencie, tylko poświęcić ten czas na granie nawet głupiej gamy C dur. Z jednej strony sporo w tym racji, z drugiej pewnie skończyłbym z poważną kontuzją, jakbym iluś godzin nie poświęcił na czytanie o doskonaleniu techniki. Ktoś, kto jest uczony od 3 roku życia, jak to było w jego przypadku, ma te wszystkie podstawy wbite i nie musi ich teraz przerabiać, więc wydaje mu się to stratą czasu.

Z tymi bodźcami to trochę nie do końca nie o to mi chodziło, źle to ująłem, bardziej o fakt, że wybierając złe źródła, uczymy się złych rzeczy. Jest taka zasada w teorii edukacji, pierwszy bodziec jest najsilniejszy. Naucz kogoś złego akcentu przy nauce języka, albo złej techniki przy grze na pianinie, to potem będzie musiał poświęcić 5 razy tyle czasu, żeby się tego oduczyć, niż gdyby miał nauczyć się od początku, z czystym umysłem.

Wracając do nauki języka, wczoraj sprawdziłem, wyszło, że w godzinę powtórzy się jakieś 300 słówek, wliczając w to krótkie przerwy na odpoczynek, załadowanie lekcji, to, że część słówek będzie z błędami i trzeba będzie je robić dwa razy.

Próbuję rozkminić, ile w końcu byłoby słówek do powtórzenia dziennie, przy 100 nowych każdego dnia. Pierwsze powtórzenie jest po 4 godzinach, drugie po 12, potem 1 dzień, 6 dni, 12, 24, 48, 90. Ile godzin by zajęły lekcje. Samo nauczenie się 100 nowych to jakaś godzina, może więcej. Do tego tak na oko licząc 10% słówek w każdym powtórzeniu ląduje na początku "drabinki".

Codziennie na pewno powtarzamy 100 z poprzedniego dnia, a także 100 z rana powtarzając je wieczorem. To już 200. Po tygodniu zaczynamy powtarzać te, które były tydzień wcześniej, 300. 3 tygodnie, wchodzą dodatkowo te które miały 6 dni, plus 12... trochę się pogubiłem.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez tomakin - 06-11-2023, 04:35 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości