Samochód pewnie za jakiś czas wleci. Coś za 10k, może przerobię potem na gaz. Nie znam się, więc skorzystam pewnie z jakiejś firmy robiącej pełne badania, bo sam bym dał sobie wcisnąć trupa. A całkowitego trupa nie chcę, bo będę się stresował, że mi się rozkraczy na środku skrzyżowania. Ale to jak będę miał pewniejsze zatrudnienie, bo teraz wziąłem właśnie pierwszą lepszą ofertę z umową przedłużaną co miesiąc. W ostatnich dniach dzwonili do mnie dwaj kumple z Niemiec i każdy proponuje mi pracę z nimi przez agencje, dzwonili z jednej firmy z Warszawy, do której kiedyś wysłałem zgłoszenie i dostałem zaproszenie do obozu pracy na lato do Niemiec. Coś się ruszyło.
Myślę o dywersyfikacji, stawianie wszystkiego na IT nie jest mądre. Kurs CNC, kurs na widlaki, kurs koparko-ładowarki. Jakieś prace dorywcze też mogą być, jak starczy czasu i energii. Wiem, do czego tu pijesz.
Kiedyś sprzedawanie kluczy do gier i kont Rapidshare na Allegro było dla mnie takim samograjem, bo samo się wysyłało po sprzedaży. Plus sprzedaż części komputerowych, ale to już sporo roboty z tym. Wtedy ogarniałem to jako biznes, to i teraz bym ogarnął.
Tajlandia na stałe to raczej nie dla mnie. Matka by mi szybko zmarła, jakby została sama. Najlepiej mi się w Polsce żyje, no jedynie z okazjonalnymi rajdami do Niemiec czy Holandii po erło. Do roszczeniowych p0lek mam prostą odpowiedź: you have no power here
Śledzę se jeden kanał o grafice generowanej przez AI prowadzony przez gościa ok. 60 lat. Zaczął parę miechów temu, ledwo 7k subów, ale rośnie mu to w miarę szybko. Gość nagrał filmik, w którym mówi, że statystyki kanału wyglądają tak dobrze, że postanowił rzucić robotę w korpo i iść w YT full time.
W każdym wieku można coś zmienić. Aż mi głupio, jak pomyślę, że niedawno myślałem, że po trzydziestce to już jest za późno na cokolwiek.
Myślę o dywersyfikacji, stawianie wszystkiego na IT nie jest mądre. Kurs CNC, kurs na widlaki, kurs koparko-ładowarki. Jakieś prace dorywcze też mogą być, jak starczy czasu i energii. Wiem, do czego tu pijesz.

Kiedyś sprzedawanie kluczy do gier i kont Rapidshare na Allegro było dla mnie takim samograjem, bo samo się wysyłało po sprzedaży. Plus sprzedaż części komputerowych, ale to już sporo roboty z tym. Wtedy ogarniałem to jako biznes, to i teraz bym ogarnął.
Tajlandia na stałe to raczej nie dla mnie. Matka by mi szybko zmarła, jakby została sama. Najlepiej mi się w Polsce żyje, no jedynie z okazjonalnymi rajdami do Niemiec czy Holandii po erło. Do roszczeniowych p0lek mam prostą odpowiedź: you have no power here

Śledzę se jeden kanał o grafice generowanej przez AI prowadzony przez gościa ok. 60 lat. Zaczął parę miechów temu, ledwo 7k subów, ale rośnie mu to w miarę szybko. Gość nagrał filmik, w którym mówi, że statystyki kanału wyglądają tak dobrze, że postanowił rzucić robotę w korpo i iść w YT full time.
W każdym wieku można coś zmienić. Aż mi głupio, jak pomyślę, że niedawno myślałem, że po trzydziestce to już jest za późno na cokolwiek.



