06-08-2023, 05:34 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2023, 05:37 PM przez Temper.)
Na oceny pracodawcy zwykle nie patrzą. Dobre firmy, czyli te z zachodnim kapitałem i z zachodnim systemem zarządzania poddawanym regularnej rewizji zewnętrznej w ogóle nie zwracają uwagi na polskie studia. Na studiach musiałem się uczyć budowy i programowania protoplasty dzisiejszych komputerów, czyli maszyny von Neumanna. Były z tego laboratoria. Do tego symulator kart perforowanych i asembler na mikroprocesory z rodziny ZX Spectrum. I to wszystko w strasznie nudny sposób. Nikomu poza archeologami informatycznymi to nie jest potrzebne. Wykładowcy to w większości dorabiający sobie emeryci. I tak się żyje powoli na tej wsi.
W programowaniu przy szukaniu pierwszej pracy liczą się własne, zaawansowane projekty, które się wrzuca na Githuba oraz przede wszystkim uczestnictwo w projektach open source. Są bazy takich projektów, niektóre z tagiem "entry level". Każdy ma swojego Discorda, można dołączyć, znaleźć sobie zajęcie i się wprawiać.
W innych dziedzinach IT bardzo dużą wagę mają certyfikaty wydawane przez renomowane firmy. Tu już nie da się ściemnić. Szkolenia i certyfikaty kosztują, więc dobrze, jeśli uczelnia ma załatwione umowy partnerskie. A mało która ma. Moja nie miała, więc trzeba robić na własną rękę. Tak jak z językiem angielskim czy jakimkolwiek innym. Jak masz certyfikat, to już się wyróżniasz.
Rynek juniorów już w zasadzie nie istnieje, dlatego najlepiej startować na poziom mid. Jeśli się stworzy własne środowisko laboratoryjne w domu i przećwiczy dziesiątki różnych sytuacji, które mogą się wydarzyć w pracy, a do tego ma chociaż podstawowe certyfikaty Microsoftu, CompTIA, Cisco, to już się jest lepszym, niż osoby startujące typowo po studiach. Żałuję, że tego nie wiedziałem, gdy robiłem pierwsze studia wiele lat temu.
Liczę na to, że w medycynie AI przejmie rolę diagnosty. Ty musisz prowadzić dziennik, żeby ogarnąć, jakie suple bierzesz i co pomaga. AI w ułamek sekundy przeanalizuje Twoje wyniki badań, Twoją historię choroby i weźmie pod uwagę całą dostępną wiedzę medyczną świata. Żaden człowiek nie jest w stanie wszystkiego wiedzieć, żaden człowiek nie jest na bieżąco, bo codziennie publikowane są tysiące nowych badań, artykułów i książek, a AI jest w stanie. Już w Indiach się testuje takie roboty diagnostyczne.
Znowu zaczynam się rozgadywać filozoficznie w nieswoim temacie, więc starczy. Idę zaraz do znajomych. Czas na ognisko. Będę śmierdział dymem przez dwa następne dni.
W programowaniu przy szukaniu pierwszej pracy liczą się własne, zaawansowane projekty, które się wrzuca na Githuba oraz przede wszystkim uczestnictwo w projektach open source. Są bazy takich projektów, niektóre z tagiem "entry level". Każdy ma swojego Discorda, można dołączyć, znaleźć sobie zajęcie i się wprawiać.
W innych dziedzinach IT bardzo dużą wagę mają certyfikaty wydawane przez renomowane firmy. Tu już nie da się ściemnić. Szkolenia i certyfikaty kosztują, więc dobrze, jeśli uczelnia ma załatwione umowy partnerskie. A mało która ma. Moja nie miała, więc trzeba robić na własną rękę. Tak jak z językiem angielskim czy jakimkolwiek innym. Jak masz certyfikat, to już się wyróżniasz.
Rynek juniorów już w zasadzie nie istnieje, dlatego najlepiej startować na poziom mid. Jeśli się stworzy własne środowisko laboratoryjne w domu i przećwiczy dziesiątki różnych sytuacji, które mogą się wydarzyć w pracy, a do tego ma chociaż podstawowe certyfikaty Microsoftu, CompTIA, Cisco, to już się jest lepszym, niż osoby startujące typowo po studiach. Żałuję, że tego nie wiedziałem, gdy robiłem pierwsze studia wiele lat temu.
Liczę na to, że w medycynie AI przejmie rolę diagnosty. Ty musisz prowadzić dziennik, żeby ogarnąć, jakie suple bierzesz i co pomaga. AI w ułamek sekundy przeanalizuje Twoje wyniki badań, Twoją historię choroby i weźmie pod uwagę całą dostępną wiedzę medyczną świata. Żaden człowiek nie jest w stanie wszystkiego wiedzieć, żaden człowiek nie jest na bieżąco, bo codziennie publikowane są tysiące nowych badań, artykułów i książek, a AI jest w stanie. Już w Indiach się testuje takie roboty diagnostyczne.
Znowu zaczynam się rozgadywać filozoficznie w nieswoim temacie, więc starczy. Idę zaraz do znajomych. Czas na ognisko. Będę śmierdział dymem przez dwa następne dni.



