Wpadłem jeszcze na to, żeby wyszukać schorzenia w których jest obniżony poziom cysteiny, ale takich też za bardzo nie ma opisanych. Jakieś skrajnie rzadkie problemy wrodzone, gdzie cudem by było żeby znalazło się zdjęcie paznokci osoby chorej. Cysteinę już nie raz brałem, ale nigdy jakoś regularnie przez długi czas, a tu chyba właśnie o to chodzi, żeby trzymać niskie dawki, ale ponad miesiąc. Zapasy glutationu w organizmie uzupełnia się pomału.
A, właśnie znalazłem jedną taką chorobę - idiopatyczne włóknienie płuc, ale tam głównie dochodzi do spadku poziomu glutationu w płucach, nie znalazłem badań poziomu cysteiny we krwi. Na jednym obrazku pacjent nie ma ani jednego obłączka, ale to bardzo słaby wyznacznik.
Sprawdzam teraz po kolei, w Parkinsonie poziom cysteiny jest w normie, w Alzheimerze w normie, w stwardnieniu rozsianym nie mogę znaleźć badań. W chorobach wątroby wychodzi raz tak, raz tak, podobnie w schorzeniach nerek.
Jakbym nie szukał, nie ruszę ani w jedną, ani w drugą - nie znajdę chorób, w których spada poziom cysteiny, nie znajdę chorób, w których znikają obłączki. Fajnie by było, jakby okazało się, że to to - bo wtedy "na pierwszy rzut oka" można by zdiagnozować bardzo poważny niedobór, mający silne konsekwencje zdrowotne.
Myślę, że mogę też wrócić do tego zestawu supli, który ułożyłem sobie na początku i po którym miałem te pozytywne efekty, odstawiłem wszystko z powodu skutków ubocznych, ale chyba udało mi się zdiagnozować problem - spadek poziomu dopaminy po którymś suplu.
Poszperałem w szafie i znalazłem WSZYSTKIE stare suple, które brałem żeby zobaczyć, czy coś dają. Część jest pewnie przeterminowana, w większości opakowań zostało kilka - kilkanaście kapsułek. Zastanawiam się, czy dam radę brać je wszystkie.
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:
- tiamina 100 mg
- P-5-P (aktywna forma B6) 100 mg, kupiona z 5 lat temu i może już przeterminowana
- astaksantyna 4 mg
- luteina 40 mg + zeaksantyna 2 mg
- alpha-gpc 250 mg
- b complex
- HMB, nie ważyłem, pewnie niecały gram będzie
- DAA, pewnie ze 2-3 gramy
- rano tyrozyna, ile się nabierze
- wieczorem tryptofan, jw
- rano i wieczorem po 2 kapsułki garlicinu
- raz dziennie 2 tabletki piracetamu, za mało żeby był widoczny efekt, ale zamknęli sklep gdzie dało się to kupić
- co jakiś czas na zmianę tauryna i beta alanina
- kilka gramów n-acetylo-cysteiny
- koenzym Q10, 200 mg
- kwas alfa liponowy, chyba 100 mg
- karnityna, 1-2 gramy winianu
- jak przyjdzie, dorzucę 10 dni monolauryny
Spróbuję to żreć chociaż przez tydzień i zobaczę, czy pojawi się znowu ten niesamowity efekt klarowności umysłu, który miałem ostatnim razem.
Na liście nie ma:
- melatoniny, bo skończyła się ta w dużych dawkach
- potasu, no bo kurde bez przesady
- jest sporo niższa dawka piracetamu w porównaniu z tamtą
A, właśnie znalazłem jedną taką chorobę - idiopatyczne włóknienie płuc, ale tam głównie dochodzi do spadku poziomu glutationu w płucach, nie znalazłem badań poziomu cysteiny we krwi. Na jednym obrazku pacjent nie ma ani jednego obłączka, ale to bardzo słaby wyznacznik.
Sprawdzam teraz po kolei, w Parkinsonie poziom cysteiny jest w normie, w Alzheimerze w normie, w stwardnieniu rozsianym nie mogę znaleźć badań. W chorobach wątroby wychodzi raz tak, raz tak, podobnie w schorzeniach nerek.
Jakbym nie szukał, nie ruszę ani w jedną, ani w drugą - nie znajdę chorób, w których spada poziom cysteiny, nie znajdę chorób, w których znikają obłączki. Fajnie by było, jakby okazało się, że to to - bo wtedy "na pierwszy rzut oka" można by zdiagnozować bardzo poważny niedobór, mający silne konsekwencje zdrowotne.
Myślę, że mogę też wrócić do tego zestawu supli, który ułożyłem sobie na początku i po którym miałem te pozytywne efekty, odstawiłem wszystko z powodu skutków ubocznych, ale chyba udało mi się zdiagnozować problem - spadek poziomu dopaminy po którymś suplu.
Poszperałem w szafie i znalazłem WSZYSTKIE stare suple, które brałem żeby zobaczyć, czy coś dają. Część jest pewnie przeterminowana, w większości opakowań zostało kilka - kilkanaście kapsułek. Zastanawiam się, czy dam radę brać je wszystkie.
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:
- tiamina 100 mg
- P-5-P (aktywna forma B6) 100 mg, kupiona z 5 lat temu i może już przeterminowana
- astaksantyna 4 mg
- luteina 40 mg + zeaksantyna 2 mg
- alpha-gpc 250 mg
- b complex
- HMB, nie ważyłem, pewnie niecały gram będzie
- DAA, pewnie ze 2-3 gramy
- rano tyrozyna, ile się nabierze
- wieczorem tryptofan, jw
- rano i wieczorem po 2 kapsułki garlicinu
- raz dziennie 2 tabletki piracetamu, za mało żeby był widoczny efekt, ale zamknęli sklep gdzie dało się to kupić
- co jakiś czas na zmianę tauryna i beta alanina
- kilka gramów n-acetylo-cysteiny
- koenzym Q10, 200 mg
- kwas alfa liponowy, chyba 100 mg
- karnityna, 1-2 gramy winianu
- jak przyjdzie, dorzucę 10 dni monolauryny
Spróbuję to żreć chociaż przez tydzień i zobaczę, czy pojawi się znowu ten niesamowity efekt klarowności umysłu, który miałem ostatnim razem.
Na liście nie ma:
- melatoniny, bo skończyła się ta w dużych dawkach
- potasu, no bo kurde bez przesady
- jest sporo niższa dawka piracetamu w porównaniu z tamtą



