06-07-2023, 10:02 PM
Wróć, źle napisałem, piracetam zmniejsza ryzyko poważnych powikłań o połowę, jeśli doda się go do standardowej terapii, a jeśli się użyje tylko jego, to ryzyko powikłań jest tak ze 4 razy niższe. Bez trudu można sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś nie dostanie pomocy w pierwszej godzinie po udarze, wtedy piracetam mógłby dosłownie ratować życie.
Trochę wszystko palcem po wodzie pisane, bo ciężko wyciągać wnioski z jakiegoś badania w robionego w dumbfuckistanie na kilku psach, a nawet jeśli badania zrobili porządnie, to dalej nie wiadomo, czy i jaka dawka zadziała u ludzi, czy suplementacja na co dzień będzie jakoś chronić. No ale mamy całkiem realną szansę, że głupi suplement kilkukrotnie zmniejsza ryzyko kalectwa na skutek udaru. I to wcale nie jest jakaś abstrakcja, statystycznie co 4 człowiek będzie miał udar.
Tak na szybko, jeśli idzie o zawał, też były jakieś próby i też chyba wyszło całkiem OK.
Kurcze... może to kolejna rzecz, którą warto brać do końca życia?
Trochę wszystko palcem po wodzie pisane, bo ciężko wyciągać wnioski z jakiegoś badania w robionego w dumbfuckistanie na kilku psach, a nawet jeśli badania zrobili porządnie, to dalej nie wiadomo, czy i jaka dawka zadziała u ludzi, czy suplementacja na co dzień będzie jakoś chronić. No ale mamy całkiem realną szansę, że głupi suplement kilkukrotnie zmniejsza ryzyko kalectwa na skutek udaru. I to wcale nie jest jakaś abstrakcja, statystycznie co 4 człowiek będzie miał udar.
Tak na szybko, jeśli idzie o zawał, też były jakieś próby i też chyba wyszło całkiem OK.
Kurcze... może to kolejna rzecz, którą warto brać do końca życia?



