06-07-2023, 09:40 PM
Już kiedyś pisałem, ale to ciekawe - po kąpieli objaw Terry'ego znika, właśnie wylazłem z wody i nie mogę się napatrzeć na piękne paznokcie. Jak skóra nasiąka wodą i się tak "marszczy", to musi to jakoś wpływać na rozszerzanie się naczynek krwionośnych, albo może to kwestia temperatury. No tak czy tak, skoro znika, to znaczy że to nie jest żadne trwałe uszkodzenie. Najprawdopodobniej nie jest to też żaden problem gdzieś wewnątrz organizmu, jak np w marskości wątroby, gdzie ta cała krew jest zgromadzona w żyle wrotnej, stąd w chorobach wątroby rozszerzenie drobnych naczynek na obwodzie. Jeśli znika po kąpieli, to jest mocny sygnał na to, że problem leży w samych naczynkach tuż pod skórą, a nie gdzieś wewnątrz ciała.
Tak czytam, czy piracetam jakoś wpływa na tlenki azotu, ale znalazłem inną ciekawostkę
https://jag.journalagent.com/travma/pdfs...77_283.pdf
okazuje się, że w jakimś stopniu zabezpiecza on przed konsekwencjami udaru krwotocznego, czyli potocznie wylewu. Dosyć mała grupa badanych zwierząt, więc ciężko to przekładać na większą populację, ale ochrona była bardzo duża, tak około o połowę mniejsze ryzyko dużego uszkodzenia, skutkującego poważnym kalectwem.
Szukam jakiegoś badania, które potwierdziłoby, że lizyna powoduje zmniejszenie syntezy tlenków azotu, bo w teorii powinna to robić, znalazłem takie coś na jakichś rybach
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/...jwas.12961
gdzie lizyna wręcz podwoiła stężenie tlenków azotu we krwi
https://www.hindawi.com/journals/bmri/20...7312/tab4/
tutaj testowali w cukrzycy u szczura, co prawda lizyna obniżyła poziom tlenków azotu i bardzo mocno, ale tylko u szczurów z cukrzycą, poprzez wyleczenie problemów z narządami wewnętrznymi. U zdrowych zwierząt dodatek lizyny nie wpłyną na poziom tlenków ani we krwi, ani w tkankach.
Są blokery syntezy tlenków, takim czymś mógłbym w jeden dzień sprawdzić, czy objaw u mnie to efekt nadmiaru tych substancji we krwi, no ale nie mam do nich dostępu, zresztą nie wiem, czy bym się odważył na tak głęboką ingerencję w organizm. Ryzykowne, ale wiedziałbym od razu, czy to kwestia konkretnie nadmiaru tlenków. W laboratorium raczej się tego nie sprawdzi, musieliby testować konkretnie w tym miejscu, chyba nawet nie mają sprzętu do takiego czegoś, a na pewno nie odpalili by procedury dla jakiegoś gościa z ulicy.
No nic, będę próbował z lizyną, mam za darmo i nie ma to skutków ubocznych, ale warto zapisać, że negatywny efekt nie będzie dowodem na brak związku z tlenkami azotu, bo lizyna blokuje ich syntezę tylko na papierze, w rzeczywistości już nie bardzo.
Tak czytam, czy piracetam jakoś wpływa na tlenki azotu, ale znalazłem inną ciekawostkę
https://jag.journalagent.com/travma/pdfs...77_283.pdf
okazuje się, że w jakimś stopniu zabezpiecza on przed konsekwencjami udaru krwotocznego, czyli potocznie wylewu. Dosyć mała grupa badanych zwierząt, więc ciężko to przekładać na większą populację, ale ochrona była bardzo duża, tak około o połowę mniejsze ryzyko dużego uszkodzenia, skutkującego poważnym kalectwem.
Szukam jakiegoś badania, które potwierdziłoby, że lizyna powoduje zmniejszenie syntezy tlenków azotu, bo w teorii powinna to robić, znalazłem takie coś na jakichś rybach
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/...jwas.12961
gdzie lizyna wręcz podwoiła stężenie tlenków azotu we krwi

https://www.hindawi.com/journals/bmri/20...7312/tab4/
tutaj testowali w cukrzycy u szczura, co prawda lizyna obniżyła poziom tlenków azotu i bardzo mocno, ale tylko u szczurów z cukrzycą, poprzez wyleczenie problemów z narządami wewnętrznymi. U zdrowych zwierząt dodatek lizyny nie wpłyną na poziom tlenków ani we krwi, ani w tkankach.
Są blokery syntezy tlenków, takim czymś mógłbym w jeden dzień sprawdzić, czy objaw u mnie to efekt nadmiaru tych substancji we krwi, no ale nie mam do nich dostępu, zresztą nie wiem, czy bym się odważył na tak głęboką ingerencję w organizm. Ryzykowne, ale wiedziałbym od razu, czy to kwestia konkretnie nadmiaru tlenków. W laboratorium raczej się tego nie sprawdzi, musieliby testować konkretnie w tym miejscu, chyba nawet nie mają sprzętu do takiego czegoś, a na pewno nie odpalili by procedury dla jakiegoś gościa z ulicy.
No nic, będę próbował z lizyną, mam za darmo i nie ma to skutków ubocznych, ale warto zapisać, że negatywny efekt nie będzie dowodem na brak związku z tlenkami azotu, bo lizyna blokuje ich syntezę tylko na papierze, w rzeczywistości już nie bardzo.



