06-07-2023, 08:59 PM
Na pewno znasz coś koło tego, przeciętny człowiek który nigdy się nie uczył zna parę tysięcy, a jak czytasz swobodnie teksty to pewnie tyle znasz. Są testy online które oceniają ile mniej więcej zna się słówek, sprawdzają ile procent znasz z danej bazy i ekstrapolują to na całość języka. W miarę dokładne to jest.
No ale słownictwo to tylko jeden z elementów, najważniejszy, na którym buduje się wszystko inne, ale jak Nawa napisał, same słówka pozwalają jedynie rozumieć. Dołożenie znajomości zasad gramatycznych też nie wystarczy, pomimo tego, że w teorii znasz wszystko, co trzeba. Jak ze wszystkim, tak i tutaj trzeba to po prostu jeszcze wyćwiczyć, gadać, gadać, gadać, nawet z ludźmi z gier na czatach, byle tych rozmów było dużo i byle były w żywym języku. Bez słownictwa w ogóle nie porozmawiasz, to wiadomo, ale gramatyka to kolejna ważna rzecz, dopiero po opanowaniu teorii zaczynasz dostrzegać, jak te "suche" zasady układają się w głowie podczas rozmów. Do tego czytanie ze skupieniem się na strukturze tekstu, co tez jest możliwe dopiero po opanowaniu zasad gramatycznych.
Pamiętam jak po niby dobrym opanowaniu słownictwa podszedłem do "ogrodów księżyca" Eriksona w oryginale, słucham tego audiobooka, słucham... ni uja, nic kompletnie nie rozumiem, chyba lektor bełkocze. Ściągam ebooka, czytam... no nie, dalej nic nie rozumiem. Nawet próbowałem kurs na memrise zrobić, "słówka z księgi poległych", ale się poddałem. Niby proste fantasy, a bez słownictwa c1-c2 nie podchodź. Podobno cykl Kane'a (krwawnik etc) jest podobnie odjechany.
No ale słownictwo to tylko jeden z elementów, najważniejszy, na którym buduje się wszystko inne, ale jak Nawa napisał, same słówka pozwalają jedynie rozumieć. Dołożenie znajomości zasad gramatycznych też nie wystarczy, pomimo tego, że w teorii znasz wszystko, co trzeba. Jak ze wszystkim, tak i tutaj trzeba to po prostu jeszcze wyćwiczyć, gadać, gadać, gadać, nawet z ludźmi z gier na czatach, byle tych rozmów było dużo i byle były w żywym języku. Bez słownictwa w ogóle nie porozmawiasz, to wiadomo, ale gramatyka to kolejna ważna rzecz, dopiero po opanowaniu teorii zaczynasz dostrzegać, jak te "suche" zasady układają się w głowie podczas rozmów. Do tego czytanie ze skupieniem się na strukturze tekstu, co tez jest możliwe dopiero po opanowaniu zasad gramatycznych.
Pamiętam jak po niby dobrym opanowaniu słownictwa podszedłem do "ogrodów księżyca" Eriksona w oryginale, słucham tego audiobooka, słucham... ni uja, nic kompletnie nie rozumiem, chyba lektor bełkocze. Ściągam ebooka, czytam... no nie, dalej nic nie rozumiem. Nawet próbowałem kurs na memrise zrobić, "słówka z księgi poległych", ale się poddałem. Niby proste fantasy, a bez słownictwa c1-c2 nie podchodź. Podobno cykl Kane'a (krwawnik etc) jest podobnie odjechany.



