06-06-2023, 11:27 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2023, 11:35 AM przez Temper.)
Z mojego doświadczenia wynika, że sporo osób zwraca na to uwagę, gdy wchodzi się w nową grupę znajomych. Jakie są pierwsze pytania zapoznawcze, które się słyszy poznając kogoś? Przeważnie takie: "Gdzie pracujesz? Ile zarabiasz? (zwykle nie tak bezpośrednio, ale jednak) Czym jeździsz? Gdzie mieszkasz? Masz mieszkanie, czy dom? Mieszkasz sam, czy z żoną, dziewczyną, chłopakiem, rodzicami?" To jest standardowy zestaw pytań badający Twoją pozycję społeczną. To Cię wbija w pewne ramy. Dopiero potem ważne jest podtrzymywanie zainteresowania i robienie pozytywnego wrażenia.
Wydaje mi się, że każdy z nas tutaj ma trochę inne doświadczenia i oczekiwania od życia i inaczej określa szczęście czy spełnienie. Dla mnie skrajną nieporadnością życiową nie są problemy z socjalizacją, bo w zasadzie ich nie mam. Stresuję się przed takimi kontaktami i bywa, że uciekam przed nimi, ale jak już w nich jestem, to radzę sobie dobrze i bez większych problemów zjednuję sobie ludzi. Nie wchodzę w pyskówki, potrafię łagodzić konflikty i sam ich raczej nie prowokuję, mam dużą dozę empatii i widzę, gdy ktoś czuje się niekomfortowo. Nie zawsze tak było, ale psując kilka znajomości nauczyłem się nowych rzeczy i teraz z nich korzystam.
Dla mnie nieporadnością jest trudność w podejmowaniu decyzji, brak konsekwencji, odkładanie na później i szybka rezygnacja, nieumiejętność stawiania granic rodzinie i brak stabilności zawodowej i finansowej. Czym innym jest szczęście, które jest z definicji odczuwane bardzo subiektywnie, a czym innym sukces w życiu, który określany jest przez mikrospołeczność, w której żyjesz. Nawet bezdomny narkoman może być szczęśliwy, ale trudno powiedzieć, że osiągnął sukces życiowy.
Ty masz zapewne inną definicję, inni pewnie mają jeszcze inną, więc zapewne do pełnego porozumienia tutaj nie dojdziemy, ale też przecież nie musimy. Trzymam kciuki, żebyś robił to, co daje Ci satysfakcję w życiu i korzyści socjalne. Czy to będzie rysowanie, czy granie na pianinie, czy pomaganie ludziom w leczeniu ich schorzeń oraz zdobywanie wiedzy i testowanie na sobie różnych suplementów. Ja w temacie supli w ogóle się nie wypowiadam, bo moja wiedza to ułamek tego, co Ty wiesz. Na Discordzie Neko też się nie odzywam, bo poznałem tylko niewielki skrawek tego, co umie już Neko lub inni z tego serwera.
To bardzo dobrze, że wiesz, co Ci tą satysfakcję daje i to osiągasz.
Wydaje mi się, że każdy z nas tutaj ma trochę inne doświadczenia i oczekiwania od życia i inaczej określa szczęście czy spełnienie. Dla mnie skrajną nieporadnością życiową nie są problemy z socjalizacją, bo w zasadzie ich nie mam. Stresuję się przed takimi kontaktami i bywa, że uciekam przed nimi, ale jak już w nich jestem, to radzę sobie dobrze i bez większych problemów zjednuję sobie ludzi. Nie wchodzę w pyskówki, potrafię łagodzić konflikty i sam ich raczej nie prowokuję, mam dużą dozę empatii i widzę, gdy ktoś czuje się niekomfortowo. Nie zawsze tak było, ale psując kilka znajomości nauczyłem się nowych rzeczy i teraz z nich korzystam.
Dla mnie nieporadnością jest trudność w podejmowaniu decyzji, brak konsekwencji, odkładanie na później i szybka rezygnacja, nieumiejętność stawiania granic rodzinie i brak stabilności zawodowej i finansowej. Czym innym jest szczęście, które jest z definicji odczuwane bardzo subiektywnie, a czym innym sukces w życiu, który określany jest przez mikrospołeczność, w której żyjesz. Nawet bezdomny narkoman może być szczęśliwy, ale trudno powiedzieć, że osiągnął sukces życiowy.
Ty masz zapewne inną definicję, inni pewnie mają jeszcze inną, więc zapewne do pełnego porozumienia tutaj nie dojdziemy, ale też przecież nie musimy. Trzymam kciuki, żebyś robił to, co daje Ci satysfakcję w życiu i korzyści socjalne. Czy to będzie rysowanie, czy granie na pianinie, czy pomaganie ludziom w leczeniu ich schorzeń oraz zdobywanie wiedzy i testowanie na sobie różnych suplementów. Ja w temacie supli w ogóle się nie wypowiadam, bo moja wiedza to ułamek tego, co Ty wiesz. Na Discordzie Neko też się nie odzywam, bo poznałem tylko niewielki skrawek tego, co umie już Neko lub inni z tego serwera.
To bardzo dobrze, że wiesz, co Ci tą satysfakcję daje i to osiągasz.



