06-06-2023, 10:38 AM
A, nie wiem, czy opowiadałem historię znajomej alkoholiczki. Żulica taka, że no... Co chwilę ją z pracy wyrzucali, ale bez żadnego problemu zaraz znajdowała nową, bardzo dobrze płatną. Powód? Znała włoski na poziomie native.
Znajomość jakiegoś niezbyt często używanego języka może być bezcenna, otwiera drzwi do firm, które z takim akurat krajem prowadzą interesy, ile osób w Polsce jednocześnie zna włoski i potrafi ogarniać powiedzmy język programowania? Ile będzie skłonna zapłacić firma, która potrzebuje osoby mającej jednocześnie te dwie umiejętności? Taki trochę strzał w ciemno, bo może się okazać, że specjalizując się w czymś, nigdy nie wykorzysta się drugiej umiejętności, ale też może być tak, że ta druga umiejętność dosłownie podwoi albo i potroi zarobki.
Nie wiem, jak mocno masz napięty harmonogram tych przygotowań do wejścia w świat dużych zarobków, jak to wygląda czasowo i ile będziesz miał po prostu chęci i cierpliwości (czyli zasobów ego), ale warto rozważyć dołączenie nauki innego języka niż angielski, albo nawet dołożenie do tego kilku innych, na poziom powiedzmy B1.
Znajomość jakiegoś niezbyt często używanego języka może być bezcenna, otwiera drzwi do firm, które z takim akurat krajem prowadzą interesy, ile osób w Polsce jednocześnie zna włoski i potrafi ogarniać powiedzmy język programowania? Ile będzie skłonna zapłacić firma, która potrzebuje osoby mającej jednocześnie te dwie umiejętności? Taki trochę strzał w ciemno, bo może się okazać, że specjalizując się w czymś, nigdy nie wykorzysta się drugiej umiejętności, ale też może być tak, że ta druga umiejętność dosłownie podwoi albo i potroi zarobki.
Nie wiem, jak mocno masz napięty harmonogram tych przygotowań do wejścia w świat dużych zarobków, jak to wygląda czasowo i ile będziesz miał po prostu chęci i cierpliwości (czyli zasobów ego), ale warto rozważyć dołączenie nauki innego języka niż angielski, albo nawet dołożenie do tego kilku innych, na poziom powiedzmy B1.



