06-06-2023, 10:24 AM
Jezu, człowieku, kto na jakiejś imprezie, spotkaniu czy nawet wyborze znajomych do dłuższego kontaktu zwraca uwagę na zarobki, o ile te zarobki są powyżej poziomu pozwalającego zaspokoić podstawowe potrzeby? Liczą się praktycznie TYLKO umiejętności pozwalające zrobić dobre wrażenie. Jak chcę się z kimś spotkać, to nie dlatego, że jest bogaty czy biedny, ale dlatego, że fajnie się przebywa w jego towarzystwie. To w praktyce jedyna cecha, czy raczej wypadkowa zbioru cech, mająca znaczenie.
Żeby zarobić na siebie, można nawet zostać wykładowcą, tzn wykładać towar na półce w biedronce, albo pilnować parkingu w nocy. Wszystko powyżej zaspokojenia głównych potrzeb jest już bonusem, dodatkiem, który tak naprawdę ma znikomy wpływ na jakość życia. Samochód za 5 tysięcy jedzie tak samo, jak samochód za 500. Kupisz lepszy, będziesz oczywiście szczęśliwy, ale przez kilka tygodni. A potem poziom mierzalnego szczęścia spadnie do poziomu, jaki miałeś przed zakupem.
Nawet badania robili, gdzie oceniano "szczęście" osób, które miały mało, w porównaniu do osób, które dostały nagle 10 razy więcej, ale potem straciły połowę z tego. Ci ludzie dalej mieli 5 razy więcej niż osoby od początku "biedne", ale byli o wiele, wiele bardziej nieszczęśliwi.
Życie to życie, a pieniądze to coś, co ma to życie umożliwiać. Pieniądze nie są życiem.
Żeby zarobić na siebie, można nawet zostać wykładowcą, tzn wykładać towar na półce w biedronce, albo pilnować parkingu w nocy. Wszystko powyżej zaspokojenia głównych potrzeb jest już bonusem, dodatkiem, który tak naprawdę ma znikomy wpływ na jakość życia. Samochód za 5 tysięcy jedzie tak samo, jak samochód za 500. Kupisz lepszy, będziesz oczywiście szczęśliwy, ale przez kilka tygodni. A potem poziom mierzalnego szczęścia spadnie do poziomu, jaki miałeś przed zakupem.
Nawet badania robili, gdzie oceniano "szczęście" osób, które miały mało, w porównaniu do osób, które dostały nagle 10 razy więcej, ale potem straciły połowę z tego. Ci ludzie dalej mieli 5 razy więcej niż osoby od początku "biedne", ale byli o wiele, wiele bardziej nieszczęśliwi.
Życie to życie, a pieniądze to coś, co ma to życie umożliwiać. Pieniądze nie są życiem.



