Z tym białkiem to ciekawa historia jest. Zauważono, że ludzie na diecie wegańskiej wolniej się starzeją, podobnie zresztą zwierzęta w laboratorium. Efekt ten przypisano właśnie zmniejszeniu spożycia białka. Ale z drugiej strony, za jeden z "elementów napędowych" starości uważa się niedobór jednego konkretnego aminokwasu, cysteiny. Jest mocna hipoteza, że najzdrowsze będzie obniżenie spożycia metioniny, ale też zwiększenie cysteiny.
Ja z weganizmu już dawno zrezygnowałem, bo wysiłek włożony w utrzymanie takiej diety wydał mi się niewspółmiernie wysoki przy niewielkich korzyściach, przy porównaniu z wegetarianizmem. Musiałbyś kombinować ze strączkowymi połączonymi ze zbożami, albo zainwestować w odżywkę białkową.
Nie ma konkretnej wartości "ile", bo wszystko zależy od limitującego aminokwasu, a także od tego, jak rozkłada się posiłki w ciągu dnia. Każdy ma też inne przyswajanie.
Ja z weganizmu już dawno zrezygnowałem, bo wysiłek włożony w utrzymanie takiej diety wydał mi się niewspółmiernie wysoki przy niewielkich korzyściach, przy porównaniu z wegetarianizmem. Musiałbyś kombinować ze strączkowymi połączonymi ze zbożami, albo zainwestować w odżywkę białkową.
Nie ma konkretnej wartości "ile", bo wszystko zależy od limitującego aminokwasu, a także od tego, jak rozkłada się posiłki w ciągu dnia. Każdy ma też inne przyswajanie.



