06-01-2023, 04:37 PM
No, okazało się, że nawet umiem fugi kłaść, chociaż paskudnie to wygląda. Ale leży. Jestem skrajnym antytalentem, jeśli chodzi o precyzję ruchu i wygląd estetyczny, ale z drugiej strony wybitnie dobry, jeśli idzie o rozpracowanie jak coś ma działać mechanicznie.
Bardzo by się przydało wywalić kurz z sypialni, ale nie bardzo wiem, jak się zabrać. Jak pada teraz smuga światła, jasny promień słońca, gdy reszta pokoju jest w cieniu, to widać, że tu jest aż gęsto. Z moimi alergiami to musi wybitnie źle wpływać na samopoczucie. W ogóle początek moich problemów wiązał się z grzybem za szafką w sypialni, co mnie dosłownie wykończyło, nie byłem w stanie funkcjonować. Dopiero dziewczyna go znalazła.
Może filtr powietrza jednak jakiś porządny zamontować? Miałem kiedyś taki, ale badziew to był okrutny. W sumie najlepsze co, to zmniejszenie powierzchni i regularne ich odkurzanie. Podobny dywan pomaga ŁAPAĆ kurz, przez co łatwiej go potem odkurzaczem zebrać. No i czas najwyższy wyprać poszewkę na materac.
Bardzo duża część samopoczucia wynika z tego, w jakim otoczeniu żyjemy. Czy mieszkanie jest najzwyczajniej w świecie zadbane, sprawia pozytywne, estetyczne wrażenie. Druga sprawa to oczywiście roztocza, pleśnie i reszta tego tałatajstwa, szczególnie gdy jest się alergikiem.
Jak się ma takie okresy zwiększonej aktywności, przy ogólnym problemie z ogarnięciem się, to warto je wykorzystać inwestując energię w coś, co potem będzie procentować. Odmalowanie mieszkania, remont łazienki. Może w końcu sufit w sypialni pomaluję? Należy mu się, ile to już, 30 lat będzie bez malowania? Więcej? Bo demontaż jednego niepotrzebnego mebla, zdarcie tapety i malowanie ścian to za duże wyzwanie.
Bardzo by się przydało wywalić kurz z sypialni, ale nie bardzo wiem, jak się zabrać. Jak pada teraz smuga światła, jasny promień słońca, gdy reszta pokoju jest w cieniu, to widać, że tu jest aż gęsto. Z moimi alergiami to musi wybitnie źle wpływać na samopoczucie. W ogóle początek moich problemów wiązał się z grzybem za szafką w sypialni, co mnie dosłownie wykończyło, nie byłem w stanie funkcjonować. Dopiero dziewczyna go znalazła.
Może filtr powietrza jednak jakiś porządny zamontować? Miałem kiedyś taki, ale badziew to był okrutny. W sumie najlepsze co, to zmniejszenie powierzchni i regularne ich odkurzanie. Podobny dywan pomaga ŁAPAĆ kurz, przez co łatwiej go potem odkurzaczem zebrać. No i czas najwyższy wyprać poszewkę na materac.
Bardzo duża część samopoczucia wynika z tego, w jakim otoczeniu żyjemy. Czy mieszkanie jest najzwyczajniej w świecie zadbane, sprawia pozytywne, estetyczne wrażenie. Druga sprawa to oczywiście roztocza, pleśnie i reszta tego tałatajstwa, szczególnie gdy jest się alergikiem.
Jak się ma takie okresy zwiększonej aktywności, przy ogólnym problemie z ogarnięciem się, to warto je wykorzystać inwestując energię w coś, co potem będzie procentować. Odmalowanie mieszkania, remont łazienki. Może w końcu sufit w sypialni pomaluję? Należy mu się, ile to już, 30 lat będzie bez malowania? Więcej? Bo demontaż jednego niepotrzebnego mebla, zdarcie tapety i malowanie ścian to za duże wyzwanie.



