05-26-2023, 12:48 AM
Ciągle myślę o możliwości tarczycy, jako przyczyny problemów. I nawet nie samej tarczycy, ale wrażliwości tkanek na hormony, bo to jest coś, czego samemu się nie zbada w labie, nawet jeśli wyda się mały majątek na badania. Zresztą mały majątek na badania swego czasu straciłem i powiedziałem sobie, że więcej nie wydam, jeśli nie będzie to absolutnie konieczne. Już nawet nie o kasę chodzi, ale o to, że stało się to swego rodzaju obsesją i wpłynęło negatywnie na moje funkcjonowanie jako jednostki. Tak, wiem, moje zabawy z suplami wyglądają podobnie, no ale suple mają za zadanie przede wszystkim poprawić ogólny stan zdrowia, zmniejszyć ryzyko chorób i tak dalej, jeśli już, to mógłbym mieć do siebie pretensje, że nie biorę ich tyle ile chciałbym. Jeśli przy okazji coś się poprawi w kwestii obłączków, to przynajmniej będę wiedział, co wcześniej brałem, dzięki temu pamiętniczkowi.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23762984/
tu pochodna piracetamu zlikwidowała niektóre skutki uboczne nadczynności tarczycy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2882550/
tu opisują związek nadczynności z zespołem niespokojnych nóg, w połączeniu z zaburzeniem gospodarki dopaminą
Testowałem na sobie duże dawki karnityny, jeśli to miałaby być tarczyca, to karnityna powinna naprawdę szybko i mocno pomóc. Raz miałem po niej naprawdę dużą poprawę, ale to było raz i nigdy się nie powtórzyło.
No dobra, czy jest sens jeść duże dawki karnityny, tak o? Czy to jest coś, co zadziała prozdrowotnie, czy wprost przeciwnie, podbije poziom TMAO, zwiększając ryzyko zniszczenia tętnic, czy nawet pojawienia się zmian nowotworowych? Karnityna ma tę zaletę, że zadziała nawet wtedy, jeśli problemem jest wrażliwość komórek na hormony, a nie poziom hormonów, czyli jest skuteczniejsza od badań.
A może jednak przełamać się i iść zrobić badania tarczycy?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23762984/
tu pochodna piracetamu zlikwidowała niektóre skutki uboczne nadczynności tarczycy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2882550/
tu opisują związek nadczynności z zespołem niespokojnych nóg, w połączeniu z zaburzeniem gospodarki dopaminą
Testowałem na sobie duże dawki karnityny, jeśli to miałaby być tarczyca, to karnityna powinna naprawdę szybko i mocno pomóc. Raz miałem po niej naprawdę dużą poprawę, ale to było raz i nigdy się nie powtórzyło.
No dobra, czy jest sens jeść duże dawki karnityny, tak o? Czy to jest coś, co zadziała prozdrowotnie, czy wprost przeciwnie, podbije poziom TMAO, zwiększając ryzyko zniszczenia tętnic, czy nawet pojawienia się zmian nowotworowych? Karnityna ma tę zaletę, że zadziała nawet wtedy, jeśli problemem jest wrażliwość komórek na hormony, a nie poziom hormonów, czyli jest skuteczniejsza od badań.
A może jednak przełamać się i iść zrobić badania tarczycy?



