This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Ej, kojarzę ten film dokumentalny. Kiedyś już go na pewno widziałem, ale chętnie obadam jeszcze raz.

Wydaje mi się, że oboje mamy rację. Opisujemy po prostu zupełnie różne przypadki i osobne metody, które mogą być pomocne w ich rozwiązaniu. Ja podaję swoją metodę, Ty tonujesz temat mówiąc, kiedy to nie zadziała. I myślę, że już w tym temacie powiedzieliśmy wszystko i teraz byłoby już tylko powtarzanie w kółko coraz to innych przykładów. Możemy zostawić to tak jak teraz jako konsensus.

Oczywiście sam nie jestem wolny od takich blokad i traum psychicznych, niezależnie od tego, z jakim luzem i humorem teraz do tego podchodzę. Problemy z potencją i libido mogą być psychogenne ze względu na moje doświadczenia. Problem został już u źródła skorygowany operacyjnie. I to nie było widzimisię (jak w przypadku przeszczepu włosów), faktycznie według diagnozy lekarza, który głównie takimi sprawami się zajmował, nie byłbym w stanie odbyć stosunku. Operacja kosztowała 25 tysięcy, więc musiałem na nią uzbierać. Teraz sądzę, że próba naprawy (o ile zdrowotnie wszystko okaże się ok), to właśnie pójście na żywioł w bezpiecznych warunkach, czyli roksanki. Chodzić do jakichś masażystek na początek, żeby zobaczyć, jaka będzie reakcja organizmu i czy się będzie z czasem zmieniać. Tym bardziej, że nie mam już wielkiej guli w pachwinie i w worku, więc nie ma się co wstydzić, a do blizny zawsze można dorobić zabawną historyjkę o walce z niedźwiedziem. Moralnych oporów nie mam żadnych, problemem jest fakt, że to kosztuje, a regularne wizyty to już w ogóle. Więc wracam do punktu z zarabianiem dobrej kasy i stabilną pracą.

Tytuł tego wątku powstał w momencie, gdy byłem mocno wkurzony na swoją sytuację, a brak stabilnej pracy z dobrymi zarobkami, brak rodziny i uwiązanie z matką był dla mnie jednoznaczny z byciem na dnie społecznym. Taka ocena i ten problem były dla mnie realne. Jeśli chcesz i masz takie możliwości jako administrator, możesz zmienić tytuł na taki, który uważasz za bardziej pasujący. Nie mam nic przeciwko.

Byłem już na spotkaniu z jedną panią kołcz do spraw kariery, a z drugą gadałem przez telefon. Wstępne, darmowe rozmowy zapoznawcze. Tą przez telefon praktycznie zagadałem i nie dałem jej dojść do głosu. Trochę w sumie śmiesznie wyszło, bo babka stwierdziła, że nie bardzo wie, jak może mi pomóc, skoro mam jakiś plan. Pytała mi się, czego od niej oczekuję, bo ona to może mi pomóc np. CV układać albo coś. Trochę mnie śmiech ogarniał, jak coach, który powinien tak prowadzić rozmowę i tak zadawać pytania, żeby samemu znaleźć pole do pomocy, daje się całkowicie zdominować siłą głosu i słowotokiem przez gościa z fobią społeczną, który stresował się w momencie wybierania numeru. Big Grin

Druga babeczka na spotkaniu osobistym za to bardzo profesjonalnie podeszła do sprawy. Wyciągnęła ode mnie opis sytuacji z matką i uznała to za kluczową blokadę we wszystkich innych dziedzinach życia, w tym także zawodowych. Czyli generalnie potwierdziła to, o czym rozmawialiśmy razem tutaj. Hamowała mnie w gadce, sprowadzała na właściwe tory, gdy zaczynałem odpływać i wskazała, jak i nad czym można pracować. No i pochwaliła mnie za radiowy głos, dykcję i pewne "aktorstwo głosowe", które według niej mógłbym też jakoś wykorzystać, więc połechtała temat, na który jestem cholernie wrażliwy. Mam paliwo do samouwielbienia na najbliższy czas. Więc tutaj daję okejkę.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 05-25-2023, 09:53 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości